Stanisław Wyspiański i jego życie w Krakowie. Dlaczego malarz musiał zrezygnować z farb olejnych?
Stanisław Wyspiański był człowiekiem wielu talentów: malował, pisał dramaty, projektował meble i zmieniał polski teatr. Niemal całe swoje życie spędził w Krakowie, gdzie do dziś w wielu miejscach można spotkać ślady jego pracy. Muzeum poświęcone jego twórczości mieści się w dawnym spichlerzu z XVIII wieku przy placu Sikorskiego 6. To właśnie tam, na trzech poziomach budynku, zgromadzono kolekcję pokazującą drogę artystyczną krakowskiego twórcy. Co ciekawe, mimo że zaczynał od malarstwa olejnego, szybko musiał z niego zrezygnować. Powodem była silna alergia na składniki zawarte w farbach, która zmusiła go do przejścia na suchy pastel.
Miejsce do którego wchodzą grupy i Państwo zwiedzający, to jest sala biograficzna, która wita opowieścią o samym artyście i tam mamy spektakularny zestaw pastelowych prac właśnie dotyczących rodziny Stanisława Wyspiańskiego, czyli to, co jakby dla Wyspiańskiego jest tak niezwykle charakterystyczne. Portrety dzieci, Helenka z wazonem, Śpiący Mietek, czy Stanisław Wyspiański z żoną. Tam też w tej przestrzeni mamy pejzaże Krakowa, bo wiemy, że Wyspiański był z Krakowem związany niesamowicie, dla tego miasta tworzył, w tym mieście żył - powiedziała Magdalena Laskowska, kuratorka muzeum.
W sali biograficznej fani sztuki mogą zobaczyć nie tylko portrety rodziny, ale też widoki z okien pracowni artysty. To właśnie stąd pochodzą słynne obrazy przedstawiające Kopiec Kościuszki, które Wyspiański malował wielokrotnie o różnych porach dnia i roku.
Dlaczego ściany w muzeum są niebieskie? Artysta kochał kolor o nazwie ultramaryna
Odwiedzając muzeum, trudno nie zauważyć charakterystycznego koloru ścian. Intensywny błękit, czyli ultramaryna, był ulubioną barwą Wyspiańskiego. Artysta zafascynował się tym kolorem podczas studiów w Paryżu i postanowił przenieść tę modę do Krakowa. Jego zamiłowanie do niebieskiego było tak duże, że pomalował nim ściany i sufit we własnym mieszkaniu przy ulicy Krowoderskiej. Nawet półki z książkami były tam zasłonięte materiałem w tym samym odcieniu. W muzeum można też zobaczyć ostatni obraz olejny artysty, zatytułowany "Poranek nad Wawelem", który powstał w 1894 roku.
Wyspiański uwielbiał ultramarynę, jak wszyscy malarze i impresjoniści tego czasu. Zaraził się pewnie tą fascynacją, tym kolorem w Paryżu i, co ciekawe, przeniósł jakby na grunt Polski, na grunt Krakowa malowanie ultramaryną przestrzeni pracownianych, bo Wyspiański pomalował swój własny pokój, w którym pracował, przy ulicy Krowoderskiej, sufit, ściany, na tę mocną ultramarynę i mało tego, nawet jak miał półki z książkami, to żona przygotowała mu zasłony, żeby przesłaniały te książki również w kolorze ultramaryny - mówiła Magdalena Laskowska.
Obraz "Poranek nad Wawelem" jest wyjątkowy, ponieważ pokazuje, jak świetnie Wyspiański radził sobie z oddawaniem nastroju krakowskiej mgły. Malarz uważał, że to właśnie Wawel jest sercem Polski, o co wielokrotnie spierał się z innym znanym artystą, Jackiem Malczewskim.
Najsłynniejsze dzieła Stanisława Wyspiańskiego. Projekt witrażu Bóg Ojciec zachwyca rozmachem
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł artysty jest witraż "Bóg Ojciec" znajdujący się w kościele Franciszkanów. W muzeum można zobaczyć jego projekt wykonany w skali jeden do jednego. Jest on tak ogromny, że nie mieści się w pionie w żadnej muzealnej sali, dlatego musi być częściowo nawinięty na specjalny wałek. Całość ma aż 8,5 metra długości. Projekt ten był na tamte czasy niezwykle odważny i nowoczesny, do tego stopnia, że w samym Krakowie nie było fachowców potrafiących wyciąć szkło w tak skomplikowanych kształtach. Specjalistów trzeba było sprowadzać aż z Innsbrucka.
Jest to jeden z chyba najpiękniejszych witraży przełomu wieków XIX i XX w Europie. Nie ma podobnej skali i kunsztem artystycznym podobnego witrażu i mamy to szczęście, że w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie mamy dwa kartony wykonawcze, czyli karton pastelowy, którego tutaj nie eksponujemy w częściach, natomiast eksponujemy projekt na płótnie, to są zszyte bryty tkaniny płóciennej, na której takimi specyficznymi farbami rafaelowskimi [...] Wyspiański namalował jeden do jeden postać Boga Ojca, który stwarza świat z chaosu i sposób ekspresji tego przedstawienia jest absolutnie awangardowy - tłumaczyła kuratorka Magdalena Laskowska.
Polecany artykuł:
Oprócz wielkich projektów sakralnych, Wyspiański kochał też polską naturę. Na wystawie można podziwiać jego słynne motywy roślinne, takie jak maki, słoneczniki, lilie czy róże, które często pojawiały się w jego projektach jako dekoracje ścian i okien.
Teatr, ludowość i technologia VR. Jak muzeum pokazuje Wesele?
Stanisław Wyspiański był znany ze swojego perfekcjonizmu, szczególnie w teatrze. Kiedy projektował kostiumy do sztuk, dbał o najmniejsze detale, co czasem generowało ogromne koszty. Przykładem jest tarcza do jednego z przedstawień, która kosztowała majątek, mimo że widzowie z widowni ledwo ją widzieli. Artysta był jednak bezkompromisowy i zawsze dążył do celu. Ważnym wątkiem w jego życiu była też fascynacja wsią i kulturą ludową, co miało związek z jego żoną, Teofilą, która pochodziła spod Tarnowa. To właśnie z tych inspiracji narodziło się słynne "Wesele".
Oprócz kwiatów, Wyspiański wprowadza na ściany fragmenty jakby z serdaków, elementy z serdaków ludowych. Matkę Boską, która jest adorowana przez anioły, również przedstawił jako wiejską kobietę w gorseciku i w chuście ludowej. Ale Wyspiański ogromnie związany z kulturą ludową i z fascynacją był z wielu względów. Raz, że był taki trend, prawda? Około 1900. Wszyscy szukali korzeni. [...] Natomiast Wyspiański do tego jeszcze miał żonę z ludu - wspomniała Magdalena Laskowska.
Współczesna wystawa idzie z duchem czasu i oferuje zwiedzającym nowoczesne rozwiązania. W specjalnej sali poświęconej teatrowi można skorzystać z gogli VR. Dzięki nim każdy może przenieść się w miejsca, w których Wyspiański rozstawiał swoje sztalugi, na przykład na ganek Sukiennic czy na Wawel. To świetny sposób, aby poczuć klimat dawnego Krakowa i lepiej zrozumieć wizję tego genialnego artysty.