Spór po obchodach rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Muzeum zabiera głos w sprawie powitania gości

2026-01-30 11:56

Rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel oświadczył, że powitanie gości podczas głównej części obchodów rocznicy wyzwolenia Auschwitz nie miało charakteru protokolarnego i nie wymieniano nikogo z nazwiska. Wcześniej minister w KPRP Wojciech Kolarski mówił, że prezydent RP Karol Nawrocki nie został zauważony podczas ceremonii.

Karol Nawrocki

i

Autor: Jarek Praszkiewicz/ PAP

Muzeum Auschwitz: powitanie gości podczas uroczystości nie miało charakteru protokolarnego

Uroczystości 81. rocznicy wyzwolenia Auschwitz odbyły się we wtorek. W głównej ceremonii – w budynku tzw. Centralnej Sauny w byłym obozie Auschwitz II-Birkenau – uczestniczyło 21 Ocalałych, prezydent RP Karol Nawrocki, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, a także m.in. przedstawiciele społeczności żydowskiej i romskiej oraz dyplomaci.

Minister Wojciech Kolarski w Radiu Wnet powiedział, że „sama uroczystość była godna”, ale „to, co było niegodne”, to fakt, iż prezydent RP „przez prowadzącego nie został zauważony”. Jak mówił, prezydent jechał na teren byłego niemieckiego obozu, by oddać hołd ofiarom Holokaustu, a niezrozumiałe i skandaliczne jest to, że „nie został powitany”.

Sytuację skrytykował także red. Robert Mazurek, który w komentarzu dla Kanału Zero mówił o „skandalu” oraz „wykluczeniu” prezydenta RP z obchodów.

Muzeum odpowiada na zarzuty

Bartosz Bartyzel wyjaśnił w oświadczeniu, że „powitanie gości podczas głównej części obchodów nie miało charakteru protokolarnego”. Jak przekazał, „witano poszczególne grupy uczestników, w tym przedstawicieli władz państwowych i samorządowych”, ale nie wymieniono nikogo z nazwiska – zarówno Ocalałych, minister kultury i dziedzictwa narodowego, jak i ambasadorów. Rzecznik dodał, że taka forma została „uszanowana i zrozumiana” także podczas poprzedniej rocznicy wyzwolenia.

Rzecznik wskazał, że prezydent Karol Nawrocki „został przedstawiony” w tej części obchodów, w której „odgrywał główną rolę”: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego. Dodał też, że złożenie znicza przez prezydenta przy pomniku upamiętniającym ofiary Auschwitz było „kulminacyjnym punktem całych obchodów”.

Bartyzel podkreślił jednocześnie, że przedstawiciele Kancelarii Prezydenta byli obecni na próbie generalnej wydarzenia i nie zgłaszali uwag, a współpraca przy organizacji była „bardzo dobra”.

Kraków Radio ESKA Google News

Stanowisko Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej

Rzecznik przypomniał, że wystąpień politycznych nie było już podczas 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, a decyzja została, bardzo dobrze przyjęta przede wszystkim przez Ocalałych.

Dodał, że w listopadzie 2025 roku Międzynarodowa Rada Oświęcimska jednomyślnie przyjęła uchwałę popierającą koncepcję, by programy kolejnych obchodów 27 stycznia nie przewidywały przemówień politycznych, a koncentrowały się na głosach Ofiar i Ocalałych z Auschwitz. Jak podkreślono, dotyczy to wszystkich polityków, niezależnie od kraju pochodzenia.

Bartyzel zaznaczył, że „wolą prezydenta było wygłoszenie oświadczenia na terenie muzeum”, a Kancelaria Prezydenta wybrała miejsce w okolicach bloku 11 na terenie byłego obozu Auschwitz I. Jak podał rzecznik, wydarzenie było szeroko relacjonowane przez media, a muzeum udzieliło pomocy technicznej i logistycznej.

Dodał również, że prezydent Karol Nawrocki otrzymał od muzeum zaproszenie do rozmowy podczas towarzyszącego obchodom specjalnego studia rocznicowego.

W kontekście słów red. Mazurka rzecznik ocenił, że „trudno mówić o skandalu i wykluczeniu”. W oświadczeniu wskazał, że próby wywołania skandalu wokół obchodów rocznicowych czy ataki na pamięć o Auschwitz stały się ostatnio sposobem na budowanie zasięgów i popularności, dodając: „W świecie, w którym przekraczane są kolejne granice, warto jednak pozostać przyzwoitym”.

Na koniec Bartyzel zaprosił osoby, które nie widziały obchodów 81. rocznicy wyzwolenia, do obejrzenia „całego poruszającego wydarzenia”, by mogły wyrobić sobie własne zdanie.

Zbierają podpisy by zorganizować referendum odwołujące prezydenta Krakowa