Zatrzymanie 34-latka z Kolumbii w Muzeum Auschwitz
Do zdarzenia doszło w połowie lipca na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady. Straż Muzealna zawiadomiła mundurowych o ujęciu obywatela Kolumbii, który podejrzewany był o propagowanie nazizmu. Jak poinformowało biuro prasowe małopolskiej policji, 34-latek postanowił zapozować do zdjęcia, wykonując przy tym gest hitlerowskiego pozdrowienia. Za aparat posłużył telefon komórkowy, a fotografię wykonywał znajomy mężczyzny. Urządzenie zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy jako dowód w sprawie.
Szybko okazało się, że zatrzymany Kolumbijczyk na co dzień mieszka w województwie wielkopolskim, gdzie jest zatrudniony w jednej z lokalnych firm. O zajściu natychmiast poinformowano oświęcimską prokuraturę rejonową. Na podstawie zgromadzonego materiału mężczyzna usłyszał oficjalny zarzut propagowania ustroju nazistowskiego. 34-latek przyznał się do winy i zdecydował się na dobrowolne poddanie karze. Otrzymał grzywnę w wysokości 2 tysięcy złotych, a dodatkowo wyrok w jego sprawie zostanie podany do publicznej wiadomości.
Przeczytaj też: Grupa turystów wtargnęła do obozu Auschwitz-Birkenau. Trafili w ręce policji
Policjanci przy okazji tego incydentu przypominają o konsekwencjach wynikających z polskiego prawa. Za propagowanie nazizmu można trafić do więzienia nawet na dwa lata, choć przepisy przewidują również karę grzywny lub ograniczenia wolności. Mundurowi kategorycznie podkreślają, że wszelkie tego typu incydenty na terenie Miejsca Pamięci będą surowo karane, a sprawcy nie mogą liczyć na żadną taryfę ulgową ze strony stróżów prawa.
Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy na profil "ESKA Kraków News" na Facebooku i na mailu - [email protected].