Spis treści
Słowacja chce wprowadzić edukacyjną trasę zaprzęgiem konnym w Tatrach
Kiedy w Polsce od lat toczy się zażarta dyskusja na temat tego, czy transport konny w Tatrach powinien zostać całkowicie zlikwidowany — Słowacja wychodzi z zupełnie odmiennym pomysłem. Dyrektor słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) Michal Babnič zaproponował powstanie specjalnej trasy edukacyjnej w górach "Zvernica", mającej na celu "popularyzowanie wiedzy o przyrodzie i historii tego obszaru". Po niej uczestnicy i uczestniczki poruszaliby się właśnie wozem zaprzęgniętym w konie, poznając niedostępne dotąd obszary TANAP-u oraz księcia Hohenlohe, który w Polsce jest kojarzony w kontekście sporu o Morskie Oko z hrabią Władysławem Zamoyskim.
— Naszym celem jest zapewnienie odwiedzającym niepowtarzalnych wrażeń, które łączą edukację, emocje oraz poszanowanie przyrody. Przejazd wozem przez obszar przez wiele lat zamknięty dla turystów pozwala zaprezentować Tatry w sposób niedostępny na co dzień. Jestem przekonany, że uczestnicy lepiej zrozumieją zależności między historią regionu, ochroną środowiska i życiem lokalnej społeczności, a po zakończeniu wycieczki opuszczą to miejsce zauroczeni bogactwem tatrzańskiej przyrody — podkreślał podczas prezentacji projektu dyrektor Michal Babnič.
Kiedy po słowackich Tatrach pojedziemy zaprzęgiem konnym?
Nowa trasa edukacyjna w słowackich Tatrach rusza na dniach, a pierwsze przejazdy "Zvernicą" zaplanowano już na sobotę, 24 stycznia. Liczba miejsc jest mocno ograniczona, a każdy przejazd odbędzie się pod czujnym okiem przewodnika, który opowie o historii niezwykłych miejsc i związanych z nimi postaci. Rezerwacji przejazdu można dokonać na stronie internetowej TANAP-u.
Co dalej z końmi na trasie do Morskiego Oka w polskich Tatrach?
Planowane zmiany w transporcie na trasie do Morskiego Oka zakładały ograniczenie przewozów konnych wyłącznie do Wodogrzmotów Mickiewicza. Dalszy odcinek miały obsługiwać elektryczne busy. Porozumienie dotyczące reorganizacji ruchu podpisano w lutym 2025 roku między Tatrzańskim Parkiem Narodowym, Ministerstwem Klimatu i Środowiska, samorządami oraz przedstawicielami fiakrów. Obecnie jednak wiadomo, że termin wprowadzenia zmian nie zostanie dotrzymany. TPN posiada jedynie cztery autobusy elektryczne zakupione z funduszy ministerialnych, podczas gdy — jak szacują władze parku — do sprawnej obsługi ruchu turystycznego na trasie do Morskiego Oka potrzeba co najmniej 20 pojazdów. Brakuje harmonogramu zakupu oraz dostaw kolejnych busów.
Tatrzański Park Narodowy potwierdza, że do końca roku liczba elektrycznych autobusów nie wzrośnie, a podpisany w lutym list intencyjny nie zawierał wiążących terminów realizacji. W praktyce oznacza to, że w 2026 roku transport konny na trasie do Morskiego Oka będzie nadal funkcjonował bez zmian, a fiakrzy nie skrócą długości przejazdu. Równocześnie nie są prowadzone żadne prace infrastrukturalne związane z reorganizacją ruchu turystycznego. Park nie planuje obecnie budowy przystanków przesiadkowych ani zaplecza technicznego niezbędnego do uruchomienia nowego systemu transportu.
