Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 11 lutego w stolicy Małopolski. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych, życia młodej dziewczyny nie udało się uratować. Tydzień później, 18 lutego, odbyła się ceremonia pogrzebowa. Uroczystość miała bardzo kameralny charakter - bez udziału duchownego czy mistrza ceremonii. Nad urną z prochami czuwała matka, której rozpacz była jedynym dźwiękiem, przerywającym ciszę.
Rodzina szukała ratunku przed wojną
Nie ma większego ciosu dla rodzica niż konieczność pochowania własnego dziecka. Rodzina Anastazji przybyła do Polski z Ukrainy, uciekając przed rosyjską agresją wojenną. Zamieszkali w lokalu, znajdującym się na trzecim piętrze czterokondygnacyjnego budynku przy ulicy Armii Krajowej.
"- Mieszkanie wynajmowali, uciekli przed wojną" - potwierdza w rozmowie z dziennikarką "Super Expressu" sąsiad rodziny.
Dziewięć lat temu blok został podłączony do miejskiej sieci ciepłowniczej, co dało mieszkańcom możliwość rezygnacji z gazu. Nie wszyscy jednak zdecydowali się na ten krok, obawiając się kosztów modernizacji, dlatego w wielu lokalach wciąż funkcjonują piecyki gazowe do podgrzewania wody. Tak też było w mieszkaniu zajmowanym przez rodzinę z Ukrainy. To właśnie instalacja gazowa stała się śmiertelną pułapką dla nastolatki.
Dziewczynkę znaleziono nieprzytomną w łazience. Domownicy natychmiast wezwali pomoc i otworzyli okna. Strażacy dotarli na miejsce w bardzo krótkim czasie, ponieważ ich jednostka znajduje się w bliskim sąsiedztwie. Do akcji ratunkowej zadysponowano nawet śmigłowiec, który ladował w pobliżu. Mimo wysiłków ratowników, finał okazał się tragiczny.
"- Prowadzimy śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci" - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" Oliwia Brożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Ponura statystyka sezonu grzewczego
Badania wykazały, że stężenie tlenku węgla w mieszkaniu wynosiło 70 ppm. Śmierć młodej Ukrainki wpisuje się w tragiczną statystykę regionu. 14-latka jest dziewiątą ofiarą śmiertelną czadu w Małopolsce od początku bieżącego sezonu grzewczego.