Youtuber Budda przebywa w areszcie
Ta sprawa wstrząsnęła opinią publiczną w całym kraju. 14 października Kamil L., znany w sieci pod pseudonimem Budda, został zatrzymany przez CBŚP i do tej pory przebywa w areszcie. Youtuberowi postawiono zarzuty dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem miało być popełnianie przestępstw karno-skarbowych, związanych z organizowaniem uczestnictwa w grach losowych, wystawianiem nierzetelnych, poświadczających nieprawdę faktur VAT oraz praniem brudnych pieniędzy. Po zatrzymaniu Buddy jego fani i fanki stanęli w jego obronie i przeprowadzili akcję poparcia. Dołączyła do niej część znanych influencerów, którzy mieli okazje współpracować z Buddą.
Im dłużej jednak minęło od zatrzymania Buddy, tym więcej niewygodnych faktów zaczęło wypływać na jego temat. Youtuber został oskarżony m.in. o charity washing, czyli przeprowadzanie akcji charytatywnych, z których sam czerpał wymierne korzyści m.in. w postaci promocji swojej osoby. Wśród nich można wymienić akcję, podczas której w przebraniu starca wrzucił 100 tys. zł do puszki WOŚP, czy zostawił skrzynię pełną słodyczy i 100 tys. złotych przed domem dziecka.
"Taśmy Buddy" wyjdą na jaw? Znani influencerzy uważają, że wkrótce mogą wypłynąć nowe informacje ws. youtubera
Dużo wskazuje na to, że dotychczasowe informacje, które wypłynęły po zatrzymaniu Buddy przez CBŚP, to dopiero początek. Takie informacje pojawiły się w podcaście Szalony Tańcula, prowadzonym przez małopolskiego aktora i freakfightera Arkadiusza Tańculę oraz youtubera Tomasza Matysiaka, znanego jako Szalony Reporter. Podczas rozmowy panowie przyznali, że wkrótce mogą wypłynąć "taśmy Buddy", które mają być zapisem rozmów youtubera ze swoją partnerką, Grażynką. W podcaście influencerzy powiedzieli, że taśmy są już w rękach policji, jednak mogą zostać także upublicznione.
— Tam parę jest takich taśm fajnych. Na tych taśmach są rozmowy różnych ludzi. Buddy, Grażynki i tak dalej. Te taśmy są w rękach prokuratury, Artur wszystko przekazał. Ale może niektóre zostaną upublicznione, bo wizerunek Buddy dalej jest taki, jaki jest. Chociaż jest coraz bardziej nadszarpywany. Dzieciaki, które stoją pod więzieniami, może powinny pewne rzeczy usłyszeć [...]. Upublicznienie tego może zmieni trochę optykę — powiedział Szalony Reporter.