Urząd Statystyczny podał nowe dane o bezrobociu w woj. małopolskim
Urząd Statystyczny w Krakowie przedstawił najnowszy raport dotyczący sytuacji społeczno-gospodarczej Małopolski. Dane za luty 2026 roku wskazują na pogarszającą się sytuację na lokalnym rynku pracy. Pod koniec miesiąca w urzędach pracy zarejestrowanych było 74,9 tys. bezrobotnych. To o 2,0 tys. osób więcej niż w styczniu tego roku i aż o 9,3 tys. więcej w porównaniu z lutym 2025 roku.
Stopa bezrobocia w województwie małopolskim wyniosła 5,0%. Chociaż utrzymała się na tym samym poziomie co w poprzednim miesiącu, to w ujęciu rocznym oznacza to wzrost o 0,5 punktu procentowego. To wyraźny sygnał, że znalezienie zatrudnienia staje się coraz większym wyzwaniem.
Gigantyczne różnice na mapie Małopolski. Ten powiat na czele niechlubnego rankingu
Analiza danych pokazuje ogromne dysproporcje na regionalnym rynku pracy. Z raportu wynika, że stopa bezrobocia wzrosła we wszystkich powiatach województwa w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Rekordowy wzrost odnotowano w powiecie proszowickim, gdzie wskaźnik ten podskoczył aż o 1,3 punktu procentowego.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w powiecie dąbrowskim, gdzie bezrobocie sięgnęło 12,5% (wzrost z 12,3% rok wcześniej). Niewiele lepiej jest w powiecie tatrzańskim (9,0%), nowosądeckim (8,7%) oraz tarnowskim (8,3%). Na drugim biegunie znajduje się Kraków, gdzie stopa bezrobocia jest najniższa i wynosi zaledwie 2,7%, choć i tu odnotowano wzrost w porównaniu z lutym 2025 roku, kiedy wynosiła 2,2%.
Nadchodzą zwolnienia grupowe. Tysiące osób mogą stracić pracę
Niepokojące są również sygnały płynące bezpośrednio od pracodawców. W lutym 2026 roku aż 15 zakładów pracy zgłosiło zamiar zwolnienia w najbliższym czasie 2,5 tys. pracowników. Dla porównania, rok wcześniej 20 firm planowało zwolnić 1,4 tys. osób. Oznacza to, że skala planowanych redukcji zatrudnienia jest znacznie większa.
Jednocześnie spada liczba dostępnych miejsc pracy. W urzędach pracy zgłoszono zaledwie 2,3 tys. ofert, co oznacza spadek o 9,2% w stosunku do stycznia. W efekcie na jedną ofertę pracy przypadały średnio 23 osoby bezrobotne.
Kto najczęściej trafia na bezrobocie? Raport nie pozostawia złudzeń
Dane statystyczne wyraźnie pokazują, które grupy są najbardziej narażone na utratę pracy. Wśród nowo zarejestrowanych osób wzrósł odsetek tych, które zostały zwolnione z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. Coraz częściej rejestrują się także osoby, które dotychczas nigdzie nie pracowały.
Szczególnie trudna jest sytuacja osób bez prawa do zasiłku, które stanowiły aż 86,3% wszystkich bezrobotnych. Prawie połowa (44,3%) to osoby długotrwale bezrobotne, poszukujące zatrudnienia od dłuższego czasu. Największą grupę wśród bezrobotnych stanowiły osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub branżowym (25,5%). Jednocześnie blisko 40% wszystkich zarejestrowanych to ludzie młodzi, w wieku do 34. roku życia, co pokazuje, jak dużym wyzwaniem jest dla nich start na rynku pracy.