Walka o Strefę Czystego Transportu w Krakowie. Gminy ościenne ostrzegają przed wykluczeniem komunikacyjnym

Dyskusja wokół Strefy Czystego Transportu w Krakowie nabiera tempa. Z jednej strony pojawiają się argumenty o ochronie zdrowia mieszkańców, z drugiej głosy ostrzegające przed wykluczeniem komunikacyjnym. Po sobotnich protestach, które odbyły się 10 stycznia, los uchwały leży w rękach sądu, który rozpatrzy skargi już w najbliższą środę.

  • W Krakowie trwa spór o Strefę Czystego Transportu. Przeciwnicy obawiają się wykluczenia komunikacyjnego, a zwolennicy wskazują na konieczność walki o zdrowie mieszkańców.
  • Władze podkrakowskich gmin, m.in. Proszowic, apelują o ograniczenie strefy do ścisłego centrum, argumentując, że obecne zasady dyskryminują osoby dojeżdżające do pracy samochodem z powodu braku transportu publicznego.
  • Zwolennicy SCT, jak Krakowski Alarm Smogowy, podkreślają fatalną jakość powietrza, wskazując, że w 2024 roku stacja w centrum odnotowała już 100 dni z przekroczeniem norm tlenku azotu.
  • Los uchwały o SCT rozstrzygnie się wkrótce. W środę, 14 stycznia, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zajmie się złożonymi na nią skargami.
  • Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.

Obawy o wykluczenie mieszkańców

Przeciwnicy SCT w obecnym kształcie wskazują, że jej wprowadzenie na niemal całym obszarze miasta uderzy w mieszkańców podkrakowskich gmin, które nie mają dogodnego połączenia z Krakowem. Burmistrz Proszowic, Grzegorz Cichy, podkreśla, że dla wielu osób dojeżdżających do pracy samochód jest jedynym środkiem transportu.

Strefa Czystego Transportu to wykluczenie komunikacyjne – mówi Grzegorz Cichy, burmistrz Proszowic.

Władze podkrakowskich miejscowości apelują o modyfikację założeń i ograniczenie strefy jedynie do ścisłego centrum miasta. Ich zdaniem obecne rozwiązanie dyskryminuje osoby, które z powodu braku połączeń kolejowych czy autobusowych są zmuszone korzystać z aut.

Chcielibyśmy, aby ta strefa uległa zmniejszeniu. Żeby ten obszar był ograniczony do ścisłego centrum. Nie chcemy spalin w swoich miastach – jest to zrozumiałe. Ale objęcie praktycznie całego terenu Krakowa jest dyskryminujące wobec tych, którzy nie mogą korzystać z Kolei Małopolskich, z pociągów – dodaje burmistrz Proszowic.

Alarmujące dane o jakości powietrza

Zwolennicy SCT argumentują, że jej wprowadzenie jest koniecznością w walce o czyste powietrze i zdrowie krakowian. Jak wskazują specjaliści, aż 80% mieszkańców Krakowa żyje na terenach, gdzie notuje się wysokie stężenie toksycznego dwutlenku azotu, powstającego głównie w wyniku spalania paliw. Obszar planowanej strefy pokrywa się z miejscami o największym zanieczyszczeniu.

Dane z miejskich stacji pomiarowych potwierdzają skalę problemu. Jak informuje Krakowski Alarm Smogowy, normy są regularnie przekraczane.

Na stacji na Alejach w centrum Krakowa w 2024 roku odnotowano 100 dni z przekroczeniem dziennej normy tlenku azotu. To wszystko pokazuje, że mamy bardzo duży problem z zanieczyszczeniami transportowymi w mieście – mówi Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Ostateczna decyzja w sprawie przyszłości uchwały może zapaść już wkrótce. W środę, 14 stycznia, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zajmie się skargami złożonymi na dokument i może wydać orzeczenie dotyczące jego ważności.

Protest przeciwko Stefie Czystego Transportu w Krakowie [GALERIA]

Kraków Radio ESKA Google News
Protest przeciwko SCT w Krakowie