- W Tatrach, w wyniku silnych mrozów, powstały efektowne lodospady, zarówno w dolinach, jak i w wysokogórskich ścianach.
- Jednym z łatwo dostępnych i widowiskowych miejsc jest zamarznięta Siklawica w Dolinie Strążyskiej, której dojście z Zakopanego zajmuje około 30-40 minut.
- W wyższych partiach gór lodowe formacje pojawiły się m.in. w Kuluarze Kurtyki i Kominie Muchy, ale są one przeznaczone wyłącznie dla doświadczonych taterników.
- TPN ostrzega przed zbliżaniem się do lodospadów bez odpowiedniego doświadczenia ze względu na zagrożenie lawinowe i kruszący się lód
Spektakularne lodospady w Tatrach. Zamarzła Siklawica pod Giewontem
Silne mrozy, które od kilku dni utrzymują się w Tatrach, sprzyjają zamarzaniu cieków wodnych i tworzeniu rozbudowanych form lodowych - tzw. lodospadów. Przyrodnicy zwracają uwagę, że takie zjawiska można obserwować zarówno w dolinach, jak i w wysokogórskich ścianach.
Jednym z najbardziej widowiskowych i jednocześnie łatwo dostępnych przykładów jest zamarznięta Siklawica w Dolinie Strążyskiej. Wodospad ma 23 metry wysokości i leży u podnóża północnej ściany Giewontu. Zimą potrafi całkowicie zamarzać, tworząc lodowe kaskady przypominające naturalne rzeźby. Siklawica ma charakterystyczną, dwuczęściową budowę: 8-metrową górną kaskadę i 15-metrową dolną, co sprzyja powstawaniu szczególnie efektownych form lodowych. Dojście pod wodospad zajmuje ok. 30–40 minut z Zakopanego.
Przy takich mrozach woda zamarza warstwami, co sprawia, że lodospady przybierają bardzo rozbudowane i widowiskowe formy. To zjawisko naturalne, ale zawsze robi ogromne wrażenie - podkreślił Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Obecne warunki sprzyjają także powstawaniu lodowych formacji w wyższych partiach gór, dostępnych wyłącznie dla doświadczonych taterników. Lodowa „draperia” utworzyła się m.in. w Kuluarze Kurtyki - formacji o długości ok. 100 metrów, opadającej z Mnichowego Tarasu do Nadspadów w Dolinie Rybiego Potoku. W dobrych warunkach zimowych kuluar staje się jedną z popularniejszych zimowych dróg wspinaczkowych w rejonie Morskiego Oka.
Kolejna imponująca lodowa ściana powstała w Kominie Muchy na wschodniej ścianie Kościelca. To ok. 120-metrowa formacja lodowo-śnieżna, którą prowadzi jedna z klasycznych tatrzańskich dróg wspinaczkowych. Zimą, przy silnych mrozach, Komin Muchy zamienia się w monumentalny lodowy ciąg wykorzystywany przez wykwalifikowanych wspinaczy lodowych.
TPN ostrzega przed wyjściami w górne partie gór
TPN zwraca uwagę, że o ile Siklawicę można bezpiecznie oglądać z poziomu szlaku, o tyle formacje w wysokich partiach gór są przeznaczone wyłącznie dla doświadczonych taterników.
Próby zbliżania się do nich bez odpowiedniego doświadczenia mogą być bardzo niebezpieczne ze względu na zagrożenie lawinowe oraz kruszący się lód – zaznaczył Tomasz Zając.
Przyrodnicy i ratownicy apelują też o ostrożność i niewchodzenie bezpośrednio pod lodowe ściany - nawet w dolinach. Jak wskazują, formacje często są zamarznięte jedynie powierzchniowo, a pod lodem w ciekach nadal może płynąć woda. Wpadnięcie do niej podczas mrozu może mieć poważne konsekwencje.