Spis treści
- Niewielka osada w rejonie Chrzanowa zamarła po okrutnym zabójstwie seniorki we wnętrzu jej domu.
- Winę za tę tragedię ponosi jej potomek, Piotr C., który wcześniej uchodził za troskliwego, co budzi ogromne zaskoczenie wśród lokalnej społeczności.
- Dowiedz się, w jakich okolicznościach żona brata odkryła ciało, co zainicjowało potężną akcję policyjną oraz jakie ślady obciążyły 49-latka.
Ta makabryczna sytuacja rozegrała się we wtorek, 6 października, na terenie spokojnego Zagórza w okolicach Chrzanowa. Zwłoki Genowefy C. zostały odkryte w zadbanym budynku mieszkalnym przez jej synową, a za pozbawienie życia starszej kobiety odpowiadał jej rodzony syn. Piotr C. przez większość swojego życia zarabiał na utrzymanie w Holandii, ale regularnie przyjeżdżał do swoich bliskich do Polski. Po śmierci ojca jedenaście lat temu 49-latek stale odwiedzał samotną matkę.
Zabójstwo pani Genowefy w Zagórzu. Sąsiedzi mówią o Piotrze C.
„Kosił jej trawę, rąbał drewno, woził na zakupy; to bardzo spokojny człowiek” – wyznali okoliczni mieszkańcy, oceniając zachowanie sprawcy. Dokładny przebieg wtorkowego poranka pozostaje tajemnicą, ale wiadomo na pewno, że mężczyzna od tygodnia przebywał na urlopie w swoim rodzinnym domu. Tego feralnego dnia Tomasz, przebywający służbowo w Szwecji brat napastnika, otrzymał na swój telefon alarmującą wiadomość tekstową. Piotr poinformował w niej swojego krewnego, że doszło do niezwykle tragicznego zdarzenia.
Akcja poszukiwawcza w lasach pod Chrzanowem. 49-latek w rękach policji
Zgromadzone przez nas informacje wskazują, że małżonka Tomasza pojechała do teściowej na wyraźną prośbę męża i to właśnie ona natknęła się na ciało zmarłej. Sprawca natychmiast opuścił miejsce tragedii, co wywołało ogromną operację z udziałem 220 mundurowych trwającą kilka godzin. Służby zorganizowały specjalne punkty kontrolne na trasach, a funkcjonariusze dokładnie sprawdzali budynki mieszkalne w całym Zagórzu. Ostatecznie uciekinier został wytropiony w gęstwinie leśnej przez specjalnie wyszkolonego psa.
„Podczas zatrzymania zachowywał się spokojnie, nie stawiał oporu, wykonywał polecenia funkcjonariuszy” – przekazał oficer prasowy policji z Chrzanowa. Tomasz Waszczuk z krakowskiej Prokuratury Okręgowej potwierdził oficjalnie, że przy schwytanym mężczyźnie zabezpieczono nóż stanowiący prawdopodobne narzędzie zbrodni. „Sekcja zwłok wykazała na ciele zamordowanej kobiety dwie rany kłute zadane ostrym narzędziem” – poinformował w rozmowie z „Super Expressem” przedstawiciel śledczych.