Zarobił 1700 zł zbierając butelki. Nowy rekord padł w Krakowie

2026-04-13 17:42

System kaucyjny w Polsce obowiązuje od kilku miesięcy. Część z nas skrupulatnie zbiera butelki, by następnie odzyskać pieniądze, lecz nadal są też i tacy, którzy nie przejmują się nowymi zasadami i butelki stale wyrzucają do śmietników. Co ciekawe, to właśnie na takich osobach można sporo zarobić, tak jak zrobił to 15-letni Wiktor z Krakowa.

Kaucja

i

Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express
Radio ESKA Google News

System kaucyjny w Polsce

System kaucyjny w Polsce to rozwiązanie, które ma zachęcać do zwrotu opakowań po napojach i ograniczać ilość odpadów trafiających do środowiska. W praktyce polega on na tym, że przy zakupie napoju w butelce doliczana jest kaucja, którą można odzyskać po oddaniu pustego opakowania do odpowiedniego punktu. W przypadku butelek plastikowych i puszek zwrot wynosi 50 groszy za jedną sztukę. Niestety mimo to nie wszyscy konsumenci oddają opakowania, lecz spora ich część wyrzuca je razem z innymi odpadami, co osłabia skuteczność całego rozwiązania. Na takich osobach jednak można sporo "zarobić". Jak?

Nowy rekordzista systemu kaucyjnego

W ostatnim czasie pisaliśmy już - jak myśleliśmy - o największym rekordzie w Polsce: Zwrot butelek to czysty zysk. Rekordzista w Biedronce zgarnął ponad 400 zł. Okazuje się jednak, że 400 zł to pikuś w porównaniu z kwotą, jaką otrzymał 15-letni Wiktor z Krakowa, który do kaucjomatu oddał aż 3388 butelek.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

System kaucyjny w Polsce. Sprawdziliśmy, jak działają maszyny!

3388 butelek i 1700 zł "nagrody"

15-letni Wiktor z Krakowa zebrał aż 3388 butelek i tym samym otrzymał niemal 1700 zł. 

Zebrałem 27 paragonów. Ekspedientka wręczyła mi z kasy 694 zł, a po brakujący tysiąc poszła do skarbca - mówił portalowi o2.pl 15-latek.

Młody chłopak butelki zbierał w środy, piątki oraz weekendy m.in. na rynku w Krakowie oraz w okolicach bulwarów. To właśnie w takich miejscach udawało mu się nazbierać najwięcej opakowań. 

Ludzie nie oddają tych butelek, jest dużo hejtu na ten system kaucyjny. No ale ja nie mogę narzekać. Wystarczy znaleźć miejsce w domu i oddawać je raz w tygodniu. Chciałem pobić rekord, ale to jest połączenie ekologii z oszczędzaniem - mówił portalowi o2.pl Wiktor z Krakowa.

Podsumowując, można stwierdzić, że osoby, które nie oddają butelek w systemie kaucyjnym i wyrzucają je do kosza, w praktyce tracą pieniądze, które mogłyby odzyskać. Każda nieoddana butelka to utracona kaucja, czyli realna strata dla konsumenta, nawet jeśli wydaje się to niewielką kwotą. W skali czasu i liczby zakupów mogą to być zauważalne sumy, więc warto o tym pamiętać!

Sonda
Czy jesteś za wprowadzeniem systemu kaucyjnego w Polsce w obecnym kształcie?
QUIZ. Sobotnia ortografia. Słowa związane z Wielkanocą. Na pewno takie proste?
Pytanie 1 z 10
Wskaż prawidłową pisownię: