Magdalena zginęła z rąk byłego chłopaka. "Nie powinna być chowana w zimnej ziemi"

2026-06-19 22:25

W piątek na cmentarzu w Mszanie Dolnej odbyło się ostatnie pożegnanie 19-letniej Magdaleny D., brutalnie zamordowanej przez byłego partnera. Tragedia wywołała ogromne poruszenie – łzy roniła nie tylko rodzina, ale i osoby pracujące przy pochówku, wspominając, że dziewczyna miała całe życie przed sobą. "Ona powinna za mąż wychodzić, a nie być chowana w zimnej ziemi" - mówią.

Śmierć Magdaleny wstrząsnęła mieszkańcami

Młoda kobieta stawiała pierwsze kroki w dorosłość, a po zakończeniu edukacji znalazła zatrudnienie w jednym z lokali gastronomicznych.

Miejscowi podkreślają, że dziewczyna była niezwykle naturalna, skromna i szybko zyskała sympatię otoczenia, pracując na własne utrzymanie zamiast prosić bliskich o wsparcie. W Mszanie Górnej zapamiętano ją jako zwyczajną, dobrą osobę. Również jej najbliżsi cieszą się sporym poważaniem wśród sąsiadów.

Lokalna społeczność zgodnie twierdzi, że dziewczyna odebrała bardzo dobre wychowanie z domu rodzinnego.

Byli parą. "Kacper nie miał dobrej opinii"

Tragiczny los nastolatki wywołał ogromne poruszenie zarówno wśród sąsiadów, jak i osób z zewnątrz. Za śmierć 19-latki odpowiada jej dawny partner, 20-letni Kacper W., który pochodził z pobliskiej wsi. Młodzi poznali się w czasach szkolnych. Byli w związku przez trzy lata, jednak wiosną Magdalena podjęła decyzję o rozstaniu z o rok starszym chłopakiem.

Jak wspomina osoba z otoczenia sprawcy, młodzieniec nie cieszył się dobrą sławą w murach szkoły, a rówieśnicy uważali go za osobę nieprzewidywalną.

Koniec związku zakończył się tragedią

Po rozstaniu mężczyzna za wszelką cenę próbował odzyskać względy byłej partnerki, wręczając jej upominki i śledząc ją. Gdy te metody zawiodły, uciekł się do agresji i uszkodził opony w jej aucie.

Przerażona zachowaniem dawnego ukochanego Magdalena zgłosiła sprawę zniszczenia mienia funkcjonariuszom policji.

Feralnego wieczoru, po godzinie 21.30, 19-latka skończyła zmianę w lokalu gastronomicznym. Po uporządkowaniu miejsca pracy skierowała się do swojego miejsca zamieszkania, nie mając pojęcia, że sprawca ukrył się w pobliskich krzakach.

Mężczyzna zaatakował w momencie, gdy ofiara opuściła swój pojazd. Zadał jej jedno pchnięcie nożem w okolicę szyi oraz pięć w klatkę piersiową. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne, a napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, by następnie odebrać sobie życie w pobliskim kompleksie leśnym.

Kolejnego dnia służby natrafiły na zwłoki 20-latka w rejonie góry Spyrkowa.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Pokój Zbrodni - Zabójstwo Anny z Raszyna