Spis treści
Śmierć Magdaleny wstrząsnęła mieszkańcami
Młoda kobieta stawiała pierwsze kroki w dorosłość, a po zakończeniu edukacji znalazła zatrudnienie w jednym z lokali gastronomicznych.
Miejscowi podkreślają, że dziewczyna była niezwykle naturalna, skromna i szybko zyskała sympatię otoczenia, pracując na własne utrzymanie zamiast prosić bliskich o wsparcie. W Mszanie Górnej zapamiętano ją jako zwyczajną, dobrą osobę. Również jej najbliżsi cieszą się sporym poważaniem wśród sąsiadów.
Lokalna społeczność zgodnie twierdzi, że dziewczyna odebrała bardzo dobre wychowanie z domu rodzinnego.
Byli parą. "Kacper nie miał dobrej opinii"
Tragiczny los nastolatki wywołał ogromne poruszenie zarówno wśród sąsiadów, jak i osób z zewnątrz. Za śmierć 19-latki odpowiada jej dawny partner, 20-letni Kacper W., który pochodził z pobliskiej wsi. Młodzi poznali się w czasach szkolnych. Byli w związku przez trzy lata, jednak wiosną Magdalena podjęła decyzję o rozstaniu z o rok starszym chłopakiem.
Jak wspomina osoba z otoczenia sprawcy, młodzieniec nie cieszył się dobrą sławą w murach szkoły, a rówieśnicy uważali go za osobę nieprzewidywalną.
Koniec związku zakończył się tragedią
Po rozstaniu mężczyzna za wszelką cenę próbował odzyskać względy byłej partnerki, wręczając jej upominki i śledząc ją. Gdy te metody zawiodły, uciekł się do agresji i uszkodził opony w jej aucie.
Przerażona zachowaniem dawnego ukochanego Magdalena zgłosiła sprawę zniszczenia mienia funkcjonariuszom policji.
Feralnego wieczoru, po godzinie 21.30, 19-latka skończyła zmianę w lokalu gastronomicznym. Po uporządkowaniu miejsca pracy skierowała się do swojego miejsca zamieszkania, nie mając pojęcia, że sprawca ukrył się w pobliskich krzakach.
Mężczyzna zaatakował w momencie, gdy ofiara opuściła swój pojazd. Zadał jej jedno pchnięcie nożem w okolicę szyi oraz pięć w klatkę piersiową. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne, a napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, by następnie odebrać sobie życie w pobliskim kompleksie leśnym.
Kolejnego dnia służby natrafiły na zwłoki 20-latka w rejonie góry Spyrkowa.