Postrzelił partnerkę, potem siebie. Miał stanąć przed sądem za groźby. Akt oskarżenia był już prawie gotowy

Wstrząsające ustalenia po tragedii w Sieprawiu pod Myślenicami. 47-letni mężczyzna, który w piątek postrzelił swoją byłą partnerkę, wcześniej znalazł się na celowniku prokuratury. Na początku 2026 roku kobieta zawiadomiła śledczych o groźbach. Postępowanie było już niemal zakończone, a materiał dowodowy miał wystarczyć do skierowania aktu oskarżenia do sądu. Zanim do tego doszło, 47-latek ponownie pojawił się pod jej domem. Tym razem miał broń.

Technik w białym kombinezonie fotografuje ślady przy aucie w Sieprawiu. O tragedii przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Wygenerowane przez AI
  • Prokuratura była już o krok od skierowania aktu oskarżenia za wcześniejsze groźby.
  • 47-latek strzelił do byłej partnerki, a następnie do siebie.
  • Kobieta przeżyła i jest w stanie stabilnym. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji.

Kobieta zadzwoniła po pomoc

Piątkowy wieczór, 18 września, w Sieprawiu pod Myślenicami zamienił się w dramat. Około godziny 18 policjanci otrzymali zgłoszenie od 45-letniej kobiety. Powiedziała, że pod jej domem zjawił się były partner, wszczął awanturę i jej grozi. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na miejsce. Jak przekazał Onetowi podkom. Dawid Wietrzyk, dzielnicowy pojawił się tam bardzo szybko, ale zanim dotarł, padły już strzały. Według ustaleń śledczych 47-latek oddał w kierunku kobiety co najmniej jeden strzał z broni czarnoprochowej. Chwilę później strzelił także w swoją stronę.

Sprawa miała trafić do sądu

Najbardziej niepokojący jest fakt, że mężczyzna wcześniej był już objęty postępowaniem dotyczącym tej samej kobiety. Jak ustalił Onet, na początku 2026 roku do Prokuratury Rejonowej w Myślenicach wpłynęło zawiadomienie dotyczące gróźb kierowanych przez 47-latka wobec byłej partnerki. Śledczy wszczęli postępowanie i rozpoczęli zbieranie materiału dowodowego. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk, sprawa była już praktycznie zakończona.

- Było prowadzone postępowanie przygotowawcze. Materiały były praktycznie skompletowane. Zgromadzono dowody pozwalające na skierowanie do sądu aktu oskarżenia przeciwko temu człowiekowi. Sprawa była dosłownie na ukończeniu - powiedział rzecznik, cytowany przez Onet. Akt oskarżenia nie zdążył jednak trafić do sądu.

Nie mieszkali razem

47-latek pochodził z województwa podkarpackiego. Z 45-latką był wcześniej związany, ale od pewnego czasu nie mieszkali razem. Kobieta wymeldowała go z mieszkania w Sieprawiu. Prokuratura zaznacza, że wcześniejsze zawiadomienie dotyczyło jednego incydentu z groźbami. Nie ma obecnie informacji o kolejnych podobnych zgłoszeniach. Rzecznik prokuratury przekazał też, że w tej relacji nie została wdrożona procedura Niebieskiej Karty.

Kobieta została ranna. 47-latek jeszcze żył, gdy przyjechała policja

45-latka została postrzelona w okolicach żuchwy i nogi. Mimo odniesionych obrażeń była przytomna. Na miejscu pojawił się śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie lekarze uznali jednak, że nie ma potrzeby transportowania kobiety drogą powietrzną. Ranna trafiła do szpitala, gdzie przeszła niezbędny zabieg. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, jej stan jest stabilny, a bezpośrednie zagrożenie życia minęło. Mężczyzna przeżył moment przyjazdu funkcjonariuszy. Najpierw próby ratowania jego życia podejmowały osoby znajdujące się na miejscu, później dołączyli policjanci. Reanimacja nie przyniosła jednak skutku. 47-latek zmarł.

Bartosz Izdebski z małopolskiej policji przekazał Radiu ESKA, że mężczyzna najpierw strzelił do byłej partnerki, a następnie oddał strzał w swoim kierunku. Śledczy zabezpieczyli miejsce tragedii i ustalają dokładny przebieg wydarzeń. Sprawdzają również, w jaki sposób 47-latek wszedł w posiadanie broni czarnoprochowej.

Źródło: Radio ESKA, Onet

Gdzie szukać pomocy?

Prośba o pomoc nie jest wstydem. Każdemu mogą zdarzyć się gorsze chwile czy niepowodzenia i - co bardzo ważne - nikt nie musi być sam z problemami. Na terenie całego kraju funkcjonują instytucje, których przedstawiciele są gotowi nieść pomoc.

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów.

Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, której zachowanie może wskazywać na depresję lub myśli samobójcze, nie pozostawaj obojętny! Jeżeli odbierasz od kogoś z naszych bliskich lub znajomych niepokojące sygnały, również nie powinieneś zignorować żadnej informacji. Dla nas może to być błaha sprawa, dla kogoś niestety problem nie do pokonania. Takiej osobie należy pomóc, zgłaszając sytuację do instytucji pomocowych.

Gdzie można szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123 - czynny całodobowo 7 dni w tygodniu, 116sos.pl
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu: 121 212
  • pokonackryzys.pl
  • W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.
Dwa miesiące temu zamordował córkę i zięcia, ktoś pali znicze na miejscu gdzie się zastrzelił