Kamienica przy ulicy Powiśle 12 w Krakowie zachwyca. To tutaj właściciele sprytnie unikali wysokich podatków

Krakowianie oraz turyści codziennie mijają wyjątkowy budynek stojący tuż nad brzegiem Wisły w pobliżu Wawelu. Ta kamienica z 1908 roku kryje w sobie ciekawe rozwiązania architektoniczne i nietypowe historyczne smaczki. Ekspert z Muzeum Krakowa wyjaśnia, dlaczego ten dom tak bardzo różni się od sąsiednich budowli i jakie triki stosowali dawni budowniczowie.

Kraków
Autor: Pixabay.com

Kamienica przy ulicy Powiśle 12. Kto zaprojektował ten wyjątkowy budynek?

Spacerując w stronę Wawelu, nie sposób nie zauważyć jasnej, bogato zdobionej kamienicy przy ulicy Powiśle 12. Budynek powstał w 1908 roku, kiedy w Krakowie trwał prawdziwy boom budowlany. Za jego projekt odpowiada Henryk Lammensdorff, znany krakowski budowniczy, który uczył się fachu u słynnego Beniamina Torbego. Lammensdorff podpatrzył u swojego mistrza zamiłowanie do bogatych dekoracji, co doskonale widać na elewacji tego domu. Kamienica wyróżnia się na tle sąsiednich budynków nie tylko rozmiarem, ale też jasnym kolorem, który od razu rzuca się w oczy.

To jest kamienica z początku wieku XX. Została wybudowana w roku 1908. W takim okresie, kiedy cały czas trwał boom budowlany w Krakowie i też właśnie te okolice pod samym Wawelem się mocno zabudowywały [...] w ramach tego ruchu budowlanego powstał ten bardzo charakterystyczny budynek, bo jednak ta kamienica jest troszeczkę większa od sąsiadek, też przez tę taką jasną elewację ona się bardzo mocno wybija - wyjaśnił Jakub Jastrzębski z Muzeum Krakowa.

Budowla łączy w sobie różne style, znajdziemy tam elementy baroku, neorenesansu, a nawet modnej wtedy secesji. Charakterystycznym materiałem użytym do wykończenia jest cegła glazurowana, która lekko błyszczy w słońcu. Warto wiedzieć, że wiele ozdób, które dziś podziwiamy, nie było robionych na specjalne zamówienie. W tamtych czasach budowniczowie korzystali z gotowych katalogów, z których inwestorzy wybierali konkretne figury czy maski. Dlatego podobne głowy kobiece czy wzory bramy można spotkać także na innych krakowskich ulicach, a nawet w Budapeszcie.

Co oznacza napis Salve nad wejściem? Tajemnicze detale krakowskich kamienic

Jednym z najciekawszych elementów kamienicy przy Powiślu jest łaciński napis "Salve" umieszczony na ozdobnej wstędze nad wejściem. To tradycyjne powitanie, które miało sprawić, że każdy wchodzący do środka czuł się mile widziany. Choć takie napisy były bardzo popularne w Łodzi czy we Wrocławiu, w Krakowie należą do rzadkości. To pokazuje, że architekt chciał nadać budynkowi wyjątkowy, nowoczesny sznyt, który wyróżniał go na tle konserwatywnej zabudowy miasta.

Natomiast jeżeli chodzi o Salve, którą na takiej wstędze widzimy nad wejściem do budynku, to jest łacińskie pozdrowienie, powitanie. I na przełomie XIX i XX wieku ono się zrobiło bardzo modne w kamienicach, zwłaszcza w kamienicach secesyjnych. Przychodzący do budynku był przez ten budynek witany. To możemy spotkać w bardzo wielu miejscach, na przykład na terenie dawnego zaboru pruskiego. Jeżeli sobie pojedziemy do Wrocławia, to znajdziemy trochę takich napisów. Znajdziemy je też na przykład w Łodzi. Natomiast w Krakowie one są stosunkowo rzadkie - opowiadał Jakub Jastrzębski w rozmowie dla Radia ESKA.

To nie jedyne nietypowe powitanie w mieście. W innych budynkach z tego okresu można znaleźć napisy w języku polskim, takie jak "Witaj" lub religijne "W imię Boże". Te detale, wraz z datami powstania czy inicjałami właścicieli, są dla historyków cennym źródłem wiedzy o dawnych mieszkańcach Krakowa. Henryk Lammensdorff, mimo że rzadko podpisywał swoje dzieła, zostawił swoje nazwisko na budynkach przy ulicy Straszewskiego oraz Dunajewskiego 6, co było wyrazem dużej dumy z wykonanej pracy.

Dlaczego kamienica przy Wawelu ma wykusz? Sprytny sposób na mniejszy podatek

Patrząc na fasadę kamienicy przy ulicy Powiśle 12, od razu widać wystający z muru element zwany wykusz. Choć dzisiaj postrzegamy go głównie jako ozdobę, która dodaje budynkowi plastyczności, sto lat temu miał on bardzo praktyczne zastosowanie. Kraków był wtedy miastem-twierdzą, co wiązało się z ogromnymi podatkami gruntowymi. Właściciele domów szukali więc sposobów, aby powiększyć mieszkania bez płacenia dodatkowych pieniędzy do kasy miasta. Wykusz, który wisiał nad chodnikiem i nie stykał się z ziemią, był idealnym rozwiązaniem, bo nie wliczał się do opodatkowanej powierzchni.

Wykusz był też w Krakowie bardzo popularny ze względów podatkowych, ponieważ Kraków jako miasto twierdza miał bardzo wysoki podatek gruntowy, co powodowało, że wysokie były również czynsze w mieszkaniach. Natomiast wykusz, który wystawał poza obrys budynku, a najczęściej również poza obrys działki, był tym kawałkiem podłogi, który nie był opodatkowany. W związku z czym można było sobie w ten sposób, o tam mały kawałeczek, powiększyć mieszkanie - tłumaczył ekspert z Muzeum Krakowa.

Inną ciekawostką jest nietypowy dach mansardowy, który rzadko spotykało się w dawnej krakowskiej architekturze. Takie rozwiązanie pozwalało na wygodne urządzenie pokoi na poddaszu, ale było droższe w budowie i często sprzeczne z ówczesnymi przepisami. Urzędnicy pilnowali bowiem, aby wysokość kamienicy była ściśle dopasowana do szerokości ulicy, przy której stała. Budynek przy Powiślu 12 do dziś pozostaje jednym z najciekawszych przykładów krakowskiej pomysłowości i elegancji z początku XX wieku.

 Zabójstwo lekarza w Krakowie. Sąd zdecyduje o losie Jarosława W.