- Prokuratura Okręgowa w Krakowie zakwestionowała podstawę prawną Karty Krakowskiej, żądając uchylenia uchwały Rady Miasta.
- Zastrzeżenia prokuratury dotyczą wad formalnych, a nie zasadności zniżek, co wywołało skargi radnych z Wieliczki na dyskryminację.
- Urząd Miasta zapewnia, że program zostanie utrzymany, ale wymaga pilnej zmiany podstawy prawnej, aby uniknąć likwidacji.
- Jakie konkretnie zmiany czekają Kartę Krakowską i czy wpłyną one na mieszkańców Krakowa oraz gmin ościennych?
Prokuratura Okręgowa podważa legalność Karty Krakowskiej. Chodzi o błędy w przepisach
Prokuratura Okręgowa w Krakowie zwróciła się do krakowskiej Rady Miasta z wnioskiem o rozważenie uchylenia uchwały dotyczącej Karty Krakowskiej. Choć system zniżek dla osób płacących podatki w stolicy Małopolski działa z powodzeniem od ośmiu lat, teraz śledczy dopatrzyli się w nim istotnych wad formalnych. Największym problemem nie jest sam pomysł przyznawania ulg na bilety czy do instytucji kultury, ale sposób, w jaki został on opisany w lokalnych przepisach. Według prokuratury radni powołali się na zbyt ogólne zasady wynikające z ustawy o samorządzie gminnym, co może sprawić, że cała uchwała zostanie uznana za nieważną.
Prokuratura zauważa problem dotyczący podstawy prawnej tej uchwały, którą przywołała Rada Miasta Krakowa, natomiast prokuratura w żaden sposób nie kwestionuje zasadności i celowości funkcjonowania programu Krakowskiej Karty Mieszkańca – powiedział prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Śledczy podkreślają, że ich działania mają na celu jedynie uporządkowanie kwestii prawnych, a nie likwidację przywilejów dla krakowian. Każda uchwała, która staje się prawem miejscowym, musi mieć konkretne umocowanie w krajowych przepisach, a w przypadku Karty Krakowskiej istnieje wątpliwość, czy samorząd miał prawo stworzyć taki system na podstawie ogólnych kompetencji gminy.
Mieszkańcy gmin ościennych czują się dyskryminowani przez brak zniżek na bilety
Sprawa nabrała tempa po interwencji radnych z Wieliczki. Przedstawiciele sąsiedniej gminy uważają, że obecny system jest niesprawiedliwy i uderza w osoby mieszkające pod Krakowem. Wskazują oni, że mieszkańcy okolicznych miejscowości również dokładają się do utrzymania krakowskiej komunikacji miejskiej ze swoich lokalnych budżetów, a mimo to nie mają dostępu do tańszych biletów okresowych. To właśnie skargi na dyskryminację sprawiły, że prokuratura zaczęła dokładnie analizować dokumenty i dopatrzyła się wspomnianych błędów w podstawie prawnej uchwały.
Urząd Miasta Krakowa stoi jednak na stanowisku, że system musi przede wszystkim promować osoby, które finansowo wspierają miasto. Anna Letocha, rzeczniczka krakowskiego magistratu, wyjaśnia, że program jest skierowany do podatników, a nie tylko do osób zameldowanych. Dzięki temu z ulg mogą korzystać także osoby, które mieszkają w Krakowie tymczasowo, o ile tutaj rozliczają swój podatek PIT. Miasto nie planuje na razie rozszerzenia ulg na wszystkich mieszkańców sąsiednich gmin, którzy nie płacą podatków w Krakowie.
My tutaj patrzymy z perspektywy miasta i sądzimy, że mieszkańcy Krakowa powinni być beneficjentami tego, że mieszkają właśnie w tym mieście i przede wszystkim pamiętajmy o tym, że Karta Krakowska jest rozwiązaniem dla tych osób, które płacą tutaj podatki. To do nich kierowany jest cały program, więc nie trzeba być zameldowanym w Krakowie, żeby posiadać Kartę Krakowską i móc korzystać z tego systemu ulg i przywilejów – tłumaczy Anna Letocha.
Czy Karta Krakowska zostanie zlikwidowana? Urząd Miasta uspokaja pasażerów
Mimo poważnych wątpliwości prokuratury, władze Krakowa zapewniają, że pasażerowie nie muszą się obawiać nagłej utraty zniżek. Urzędnicy już od ubiegłego roku wiedzieli, że podobne programy w innych miastach są podważane przez sądy i organy nadzorcze, dlatego rozpoczęli prace nad nową, bezpieczniejszą konstrukcją prawną całego systemu. Karta Krakowska ma nadal obowiązywać, a planowane zmiany w uchwale mają jedynie „wyczyścić” kwestie formalne, tak aby nikt nie mógł ich skutecznie zaskarżyć w przyszłości.
Chcemy uspokoić mieszkańców. Karta Krakowska obowiązuje i będzie obowiązywała. [...] jako miasto już od ubiegłego roku prowadzimy działania i prace zmierzające do tego, żeby system i podstawa prawna, na której opiera się Karta Krakowska, były dostosowane do takich uwarunkowań prawnych, które nie będą budziły żadnych wątpliwości – wyjaśnia rzeczniczka Urzędu Miasta Krakowa.
Obecnie krakowscy radni muszą zdecydować, czy przychylić się do wniosku prokuratora i samodzielnie zmienić lub uchylić wadliwą uchwałę, czy też bronić obecnych przepisów przed sądem administracyjnym. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak szybka nowelizacja dokumentu, która utrzyma wszystkie dotychczasowe przywileje dla mieszkańców i podatników, ale oprze je na solidniejszych fundamentach prawnych. Ostateczne decyzje i terminy wprowadzenia nowych przepisów mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie.