Aplikacja Kosić czy nie kosić pokaże wpływ trawy na klimat Krakowa
Badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzyli specjalne narzędzie internetowe dla mieszkańców Krakowa. Aplikacja pozwala sprawdzić, jak nasze decyzje o skracaniu trawy wpływają na naturę i temperaturę w mieście. Użytkownicy mogą wziąć udział w dwóch eksperymentach. Pierwszy z nich pokazuje, co dzieje się z przyrodą w zależności od tego, jak często używamy kosiarki. Okazuje się, że zbyt częste strzyżenie trawnika może sprawić, że z naszych ogrodów i podwórek znikną pożyteczne zwierzęta, a temperatura ziemi niebezpiecznie wzrośnie.
W wyniku naszych prac powstała aplikacja webowa Kosić czy nie kosić, w ramach której oferujemy użytkownikom dwa eksperymenty. Pierwszy eksperyment dotyczy koszenia, czyli to ty podejmujesz decyzję, jak często kosisz, a my pokazujemy ci, jakie konsekwencje dla klimatu, dla przyrody ta twoja decyzja niesie. Czyli tak naprawdę możesz zobaczyć, że w sytuacji, kiedy kosisz trawnik bardzo, bardzo często, nie spotkasz na nim ciekawej przyrody, ale jeśli już pozwolisz mu troszeczkę urosnąć, to przylecą do ciebie, na twoje podwórko, do twojego ogrodu, piękne motyle, owady i zakwitną piękne, kolorowe kwiaty – wyjaśniła Ewelina Milewska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Drugi moduł aplikacji pozwala prześledzić, jak Kraków zmieniał się przez lata i jak gęsta zabudowa wpłynęła na wygląd miasta. Mieszkańcy mogą porównywać bardzo dokładne mapy z różnych okresów i sprawdzać, jak betonowanie kolejnych terenów osuszało okolicę. Narzędzie ma skłonić krakowian do zastanowienia się, jak miasto powinno wyglądać w 2050 roku i czy warto walczyć o więcej zieleni zamiast kolejnych budynków.
Czy wysoka trawa to więcej kleszczy? Naukowcy z UJ obalają popularny mit
Wielu z nas boi się, że nieskoszona trawa to idealne miejsce dla kleszczy. Jednak najnowsze badania krakowskich biologów pokazują coś zupełnie innego. Naukowcy sprawdzili zarówno trawniki strzyżone bardzo krótko (co dwa tygodnie), jak i te, na których kosiarki nie było przez dwa lata. Wyniki są zaskakujące: wysokość roślinności nie miała większego wpływu na to, ile kleszczy znaleziono w danym miejscu. Pasożyty te występowały tak samo często na niskiej, jak i na wysokiej trawie.
Dotychczasowy przekaz medialny właśnie jest taki, że im wyższa trawa, tym więcej kleszczy. Natomiast z dotychczasowych naszych prac wychodzi, że obecność kleszczy nie zależy w ogóle od wysokości trawy. Kleszcze były obecne zarówno na trawnikach koszonych raz na dwa tygodnie, czyli bardzo intensywnie, jak i na takich koszonych raz na dwa lata, więc to jest dość zaskakujący wynik – mówiła Joanna Kajzer-Bonk z Wydziału Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Mimo tych wyników badacze podchodzą do tematu ostrożnie i planują dalsze obserwacje. W 2026 roku prace w terenie zostaną zintensyfikowane, aby sprawdzić, czy na obecność kleszczy wpływają inne czynniki, na przykład pogoda w konkretnych latach. Wszystko po to, aby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo, nie niszcząc przy tym niepotrzebnie miejskiej przyrody.
Jak Zarząd Zieleni Miejskiej dba o krakowskie trawniki? Cztery zasady koszenia
W Krakowie nie wszystkie trawniki traktuje się tak samo. Urzędnicy wprowadzili cztery standardy dbania o zieleń, które mają pogodzić potrzeby ludzi i środowiska. Najczęściej koszone są miejsca reprezentacyjne oraz te, z których korzysta dużo osób, jak place zabaw czy skwery. Tam trawa musi być niska, by wygodnie się z nich korzystało. W większości punktów miasta, na przykład przy drogach czy na osiedlach, kosiarki pojawiają się średnio cztery razy w roku.
Mamy system koszenia, który definiuje cztery podejścia, cztery sposoby. Mamy tereny intensywnie użytkowane, intensywnie koszone. To są place zabaw, to są intensywnie użytkowane trawniki, takie miejsca mocno reprezentacyjne, gdzie ten trawnik faktycznie musi dobrze wyglądać i ma też taką funkcję, gdzie ta trawa powinna być niska – tłumaczył Łukasz Pawlik, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Miasto stawia też na łąki kwietne oraz tzw. standard biocenotyczny. W miejscach, gdzie rosną drzewa i jest dużo cienia, urzędnicy często rezygnują z koszenia i pozwalają roślinom żyć własnym rytmem. Zamiast trawy, która w cieniu słabo rośnie, pojawiają się tam inne rośliny, a na ziemi zostawia się liście. W dużych parkach, jak Park Lotników, wyznaczane są ścieżki, po których można chodzić, podczas gdy reszta terenu pozostaje dzika. Pierwsze większe koszenie w Krakowie ruszy najprawdopodobniej na początku maja, choć ostateczny termin zależy od pogody.