Lokatorzy z krakowskiego Kazimierza zagrożeni eksmisją
Wiesław Burzyński mieszka w kamienicy przy ul. Bożego Ciała 24 na krakowski Kazimierzu od 83 lat. Tu się urodził, wychował i spędził całe życie. Podobnie jak jego żona Krystyna, która także w tej kamienicy się urodziła. Najpierw była sąsiadką, a po ślubie zamieszkała z Wiesławem na pierwszym piętrze.
Pani Ewa zamieszkuje z kolei kamienicę przy ul Józefa 11 od 73 lat. Najmłodsi z naszych rozmówców, Marek i Elżbieta, mieszkają przy ul. Bożego Ciała 40 lat. Wszystkich łączy nie tylko sąsiedztwo, ale także widmo, że mogą zostać wyrzuceni na bruk, bo właściciel kamienicy, Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, wypowiedział im umowy najmu i wzywa do opuszczenia mieszkań. W budynkach zamieszkuje 20 rodzin.
Historia kamienicy. Od zakonników do dewelopera
Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich przed wojną posiadał kamienice przy ul. Bożego Ciała 24 oraz dwie kolejne przy ul. Józefa 9 i 11 aż do czasów okupacji. Po wojnie budynki przeszły w ręce państwowe.
Za komuny zarządzało nimi Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości.
− To właśnie temu podmiotowi płaciliśmy czynsze. W 1968 roku Zrzeszenie przeprowadziło generalny remont budynków. W latach 90-stych przysłano nam informację, że właścicielem budynków w których mieszkami jest zakon. A zakon z kolei poprosił nas o przedstawienie tytułu prawnego do zajmowanych mieszkań. Tak też zrobiliśmy − mówią nam lokatorzy, dodając, że do 2011 roku żyli spokojnie. Sami remontowali i dbali o budynek.
− Gdy pracowaliśmy, inwestowaliśmy zarobione pieniądze w mieszkania, bo wiedzieliśmy, że mamy w nim dożywotnio zagwarantowane zakwaterowanie − mówi w rozmowie z „Super Expressem” pani Ewa ( 73 l.) i jak dodaje, koszty nie były małe, bo wysoki budynek w szerokimi na metr ścianami wcale nie było łatwo ani wyremontować, ani ogrzać.
Deweloper chce hotel, lokatorzy mają się wyprowadzić
Zakonnicy sami wyremontowali dach, ale problemy zaczęły się w 2011 roku. Wtedy właśnie zakon wydzierżawił kamienice prywatnej spółce deweloperskiej.
− Od tego momentu zaczął się strach. Nowy zarządca od początku nam mówił, że będziemy się musieli wyprowadzić z naszych mieszkań. Zasłaniał się koniecznością przeprowadzenia generalnego remontu, jednocześnie doprowadzili budynki do ruiny. Gdy lała się woda przed dziurawy dach na klatkę schodową, nie naprawiali tego. Gruz sypie się na głowę w piwnicy − mówią lokatorzy. Oni dobrze wiedzą, że nie chodzi o remont. Spółka deweloperska nie ukrywa swoich planów. Chce przekształcić kamienice w luksusowy hotel. Najpierw jednak musi pozbyć się mieszkańców.
Co dalej z mieszkańcami kamienicy na Kazimierzu?
− Dwa lata temu, w maju 2023 roku przysłali nam wypowiedzenia − mówią pan Elżbieta i pan Marek. Teraz spółka wzywa mieszkańców do opuszczenia mieszkań. Pełnomocniczka dewelopera proponuje mieszkańcom wynajem mieszkania na wolnym rynku za kwotę ok. 3,5 tysiąca miesięcznie i dopłatę do czynszu przez rok. Co potem? Starsi, schorowani emeryci mają sobie poradzić sami.
W sprawie zwróciliśmy się z pytaniami do spółki De Silva Haus S.A.
− Wobec bardzo złej kondycji technicznej budynków koniecznym jest przeprowadzenie kompleksowego remontu. Z uwagi na zakres prac, nie może on być prowadzony, gdy w budynku będą zamieszkiwać lokatorzy. Lokale mieszkalne mają bardzo niski standard, częściowo nie nadają się do zamieszkiwania. Planowana inwestycja zakłada zmianę sposobu użytkowania kamienic, zgodnie z obowiązującym dla Kazimierza miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Powstanie hotelu wyklucza możliwość powrotu mieszkańców do budynków po ich remoncie. W celu zapewnienia lokali zamiennych prowadzone są rozmowy. Każdy z lokatorów jest traktowany indywidualnie i nie zostanie pozostawiony bez pomocy. Poszukujemy nowych lokali o odpowiednich standardach, zgodnie z zapotrzebowaniem najemców odnośnie lokalizacji i ilości pomieszczeń. Zdając sobie sprawę z często trudnej sytuacji materialnej lokatorów Spółka oferuje pomoc finansową z dopłatami do czynszów w nowych lokalizacjach włącznie. Dotychczas opłacany czynsz za lokale mieszkalne jest czynszem regulowanym, wg stawek ustalanych przez Gminę Miasta Krakowa. Prowadzone są również rozmowy o rekompensacie finansowej za opuszczenie mieszkań, z tymi najemcami, którzy są zainteresowani takim rozwiązaniem. Pomagamy również lokatorom spełniającym wymogi prawne, w uzyskaniu lokali od Gminy Miasta Krakowa − napisała Anna Stępniewska-Janowska.