Grób Jagody Gancarek wciąż zasypany jest wieńcami i wiązankami kwiatów, chociaż od ceremonii pogrzebowej upłynął tydzień. Stale pojawiają się tam nowe, świeże bukiety, co dowodzi, że ludzie cały czas odwiedzają miejsce spoczynku. Ten widok wyciska łzy z oczu.
Ostatnia droga Jagody Gancarek w Gromniku
Pogrzeb wybitnej zawodniczki w sporcie balonowym odbył się 14 marca w małopolskim Gromniku. W ceremonii wzięły udział tłumy żałobników z całego kraju. Obecni byli znajomi, reprezentanci środowiska lotniczego, instruktorzy, delegacje z różnych aeroklubów oraz lokalni mieszkańcy.
Polecany artykuł:
Tragiczny wypadek balonu w Zielonej Górze
Do dramatu doszło rano w poniedziałek, 9 marca, w samym centrum Zielonej Góry. Balon wystartował o godzinie 6:30 z lotniska w Przylepie. Niestety, już kilkanaście minut później uderzył w jeden z bloków mieszkalnych.
Kobieta wypadła z kosza prosto na dach budynku. Mimo natychmiastowej interwencji służb, życia młodej pilotki nie udało się ocalić. Dwie pasażerki, które również znajdowały się na pokładzie, bezpiecznie wylądowały niedaleko dworca kolejowego, unikając poważnych obrażeń.
Przyjaciele wspominają pilotkę Jagodę Gancarek
Kobieta pochodziła z Małopolski. Swoje dzieciństwo spędziła w miejscowości Jamna (pow. tarnowski). Uczyła się między innymi w Chełmie oraz w Zielonej Górze, z którą związała swoją lotniczą ścieżkę. Na co dzień pracowała jako instruktorka samolotowa i pilotka maszyn przeciwpożarowych, dbając o bezpieczeństwo innych. Chętnie dzieliła się swoim doświadczeniem. Tuż po tragedii przedstawiciele Aeroklubu Ziemi Lubuskiej podkreślali jej wielki wkład w polskie lotnictwo.
- Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania
- napisano na stronie aeroklubu.
W 2025 roku Jagoda Gancarek zdobyła tytuł mistrzyni Polski kobiet podczas zawodów w Nałęczowie. W środowisku lotniczym była uważana za jedną z najbardziej obiecujących zawodniczek młodego pokolenia. Dokładne przyczyny tej straszliwej tragedii są teraz przedmiotem prokuratorskiego śledztwa.