Jeden z mieszkańców miejscowości relacjonuje, że słyszał powrót 22-letniego Krystiana w środku nocy. Sąsiad zwrócił uwagę na nietypowe zachowanie chłopaka, ponieważ jego samochód stał na podwórku z uruchomionym silnikiem jeszcze przez blisko pół godziny. Niedługo później okolicę obudziło wycie strażackich syren. Okazało się, że ogień zajął stodołę sąsiada, a w zgliszczach odnaleziono ciało młodego syna właścicieli gospodarstwa.
Zszokowany starszy mężczyzna nie kryje smutku, opisując ofiarę jako wyjątkowo spokojnego i sympatycznego chłopaka. Zastanawia się głośno, dlaczego 22-latek zdecydował się udać na nocleg na siano w stodole zamiast do własnego łóżka w rodzinnym domu. Ta nagła śmierć wstrząsnęła całą lokalną społecznością.
Mieszkańcy Lelowic są całkowicie zdruzgotani tym, co się stało. Zgodnie podkreślają, że ich spokojna dotąd miejscowość nigdy wcześniej nie doświadczyła podobnego dramatu i nie słyszano tu o żadnych nieszczęśliwych wypadkach na taką skalę.
Błyskawiczna akcja gaśnicza i śledztwo prokuratury. Ciało 22-latka w zgliszczach
Jak przekazali druhowie z OSP uczestniczący w interwencji, sygnał o pożarze wpłynął około godziny 3:35 nad ranem. Po dotarciu na miejsce ratownicy zastali drewnianą stodołę wypełnioną sianem, która w całości była już ogarnięta płomieniami. Ogień błyskawicznie strawił drewnianą konstrukcję budynku, doprowadzając do jej całkowitego zawalenia i zniszczenia przechowywanych wewnątrz maszyn rolniczych. Obecnie sprawą zajmuje się prokuratura, a prowadzone śledztwo ma dać odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do tej koszmarnej tragedii. Pogrzeb 22-letniego Krystiana zaplanowano na cmentarzu parafialnym w pobliskich Wrocimowicach.