- Ochroniarze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zostali zawieszeni po ujawnieniu nagrania, na którym brutalnie interweniują wobec pacjenta na SOR.
- Zdarzenie miało miejsce na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Krakowie; pacjent przed interwencją miał zdemolować SOR i kopnąć pielęgniarkę.
- Zawieszeni ochroniarze są zatrudnieni przez zewnętrzną firmę ochroniarską.
Awantura na SOR w Krakowie. Brutalni ochroniarze zawieszeni
Wszystko zaczęło się od incydentu, który miał miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jak wynika z relacji, agresywny pacjent miał zostać zaatakowany przez pracowników ochrony. Całe zdarzenie, którego szczegóły są nadal wyjaśniane, zostało zarejestrowane i trafiło do sieci, wywołując ogólnopolską dyskusję. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Eska, ochroniarze odpowiedzialni za feralną interwencję zostali zawieszeni w wykonywaniu obowiązków. To dopiero początek konsekwencji, ponieważ sprawą zajęła się również policja.
- Policjanci zwrócili się do szpitala o zabezpieczenie monitoringu oraz przekazanie danych osób, które mogły uczestniczyć w tym zdarzeniu. Również policjanci ustalają świadków, osoby które mogły widzieć to zdarzenie - przekazał Esce kom. Piotr Szpiech, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
W swoim oświadczeniu Szpital Uniwersytecki w Krakowie przekazał, że pacjent, który stał się bohaterem nagrania, był pod wpływem alkoholu i zachowywał się agresywnie. Miał między innymi zdemolować SOR oraz kopnąć pielęgniarkę.
Doświadczony policjant ocenia reakcję ochroniarzy
Zdaniem byłego policjanta mł. insp. Dariusza Nowaka, interwencja ze strony ochroniarzy była przeprowadzona mało profesjonalnie. Były rzecznik Komendanta Głównego Policji zwrócił uwagę między innymi na zbytnią swobodę działania ochroniarzy, którzy powinni interweniować wyłącznie na polecenie personelu medycznego.
- Kiedy to wszystko widzimy, on po prostu leży na łóżku, czy też na noszach, próbuje wstać. Jest możliwe przytrzymanie takiego pacjenta przez pracowników ochrony, ale to nie pracownicy ochrony powinni o tym decydować, tylko powinno się to odbyć w obecności personelu medycznego, czy to lekarza, czy też pielęgniarki - stwierdził w rozmowie z Eską Dariusz Nowak.