- Sąd Rejonowy w Zakopanem nie uwzględnił zażalenia Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt na umorzenie dochodzenia ws. śmierci psa, który wypadł z kolejki krzesełkowej na Polanie Szymoszkowej 27 lipca 2024 roku.
- Sędzia Katarzyna Lippa-Michalik uznała zdarzenie za „nieszczęśliwy wypadek”, a prokuratura nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego, pomimo że pies nie przeżył upadku.
- KSOZ określa decyzję sądu jako „skandaliczną” i „promocję traktowania zwierząt jak rzeczy”, wskazując na rażące naruszenie regulaminu ośrodka, który zakazuje przewożenia zwierząt kolejką krzesełkową.
Pies zginął po upadku z dużej wysokości. Sąd podtrzymał decyzje o umorzeniu
Cała sprawa dotyczy wydarzenia z 27 lipca 2024 roku. Wówczas na Polanie Szymoszkowej doszło do tragedii. Jeden z turystów nagrał wideo, na którym widać samotnego psa jadącego kolejką krzesełkową. W pewnym momencie zwierzę wypadło z kolejki, upadając z dużej wysokości na ziemię. Jak się okazało, pies w wagoniku nie był odpowiednio zabezpieczony. W kolejnym wagoniku podróżował z dwoma innymi psami jego właściciel. Ranny pies został przewieziony do weterynarza, jednak mimo podjętych działań, nie przeżył powikłań po wypadku i zmarł kilka dni później.
Sędzia Katarzyna Lippa-Michalik, wydając postanowienie w imieniu Sądu Rejonowego w Zakopanem, określiła całe zdarzenie jako „nieszczęśliwy wypadek”. W jej ocenie, w sprawie brakuje znamion czynu zabronionego. Jako argumentacja posłużył fakt, że po upadku ranny pies został przewieziony do weterynarza. Ten gest, zdaniem sądu, miał świadczyć o braku złych intencji właściciela. Jednakże, z tym stanowiskiem absolutnie nie zgadza się Agnieszka Wypych, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.
Obrońcy zwierząt oburzeni decyzją sądu
- Postanowienie Sądu jest moim zdaniem skandaliczne i stanowi promocję traktowania zwierząt jak rzeczy. To zielone światło dla zachowań zupełnie nieodpowiedzialnych, a w istocie do znęcania się nad zwierzętami, na które nigdy nie będzie naszej zgody – podkreśla Agnieszka Wypych. Prezes KSOZ stanowczo odrzuca tezę o „nieszczęśliwym wypadku”, którą, jak twierdzi, sąd powiela bezrefleksyjnie za prokuraturą. - Z nieszczęśliwym wypadkiem można mieć bowiem do czynienia np. wtedy, kiedy pies zerwie się ze smyczy, a nie gdy umiera w męczarniach w wyniku upadku z kolejki krzesełkowej. W tym przypadku mamy do czynienia z oczywistym narażaniem psa na cierpienie i śmierć – dodaje Wypych, wskazując na rażące zaniedbanie ze strony właściciela.
Co więcej, sąd w ogóle nie odniósł się do kluczowego faktu, że regulamin Ośrodka Narciarskiego Polana Szymoszkowa jednoznacznie zakazuje przewożenia zwierząt kolejką krzesełkową. Regulamin jasno stanowi: „Psy można wprowadzać na teren Ośrodka Narciarskiego Polana Szymoszkowa pod warunkiem stałego nadzoru, a także pod warunkiem stosowania krótkiej smyczy oraz kagańca. Zakazane jest wprowadzanie zwierząt na obszar tras narciarskich, w tym kolei krzesełkowej”.