- W Krakowie ogłoszono przetarg na dokumentację projektową i pozwolenie na budowę toru motocyklowo-samochodowego na Rybitwach, na co czekano ponad 10 lat.
- Inwestycja, która wygrała w budżecie obywatelskim w 2015 roku, ma kosztować około 30 mln zł, wliczając w to drogę dojazdową.
- Tor ma pełnić funkcje szkoleniowe dla kierowców i motocyklistów, a wykonawca będzie miał 18 miesięcy na przygotowanie projektu.
Kiedy powstanie tor motocyklowy na Rybitwach? Miasto ogłosiło wyczekiwany przetarg
Po dekadzie od momentu, gdy mieszkańcy Krakowa wybrali ten pomysł w głosowaniu, projekt toru motocyklowo-samochodowego na Rybitwach wchodzi w nową fazę. Jest to inwestycja wyjątkowa, bo zwyciężyła w drugiej edycji budżetu obywatelskiego jeszcze w 2015 roku i od tamtej pory nie mogła doczekać się realizacji. Teraz urzędnicy ogłosili przetarg na wykonanie pełnej dokumentacji wielobranżowej, co oznacza, że wybrana firma będzie musiała przygotować dokładne plany i zdobyć pozwolenie na budowę. Dla miłośników szybkiej jazdy to sygnał, że miasto w końcu na poważnie podchodzi do tematu, a pieniądze na ten cel zostały zabezpieczone w budżecie.
Ogłosiliśmy postępowanie na prace projektowe. To jest kolejny element do tego, żeby ta inwestycja w Krakowie powstała, więc czekamy na oferentów, zobaczymy jakie będą oferty. Czy będziemy w stanie w założonym budżecie się zmieścić? Jeżeli tak, rozpoczynamy prace projektowe, co jest pierwszym elementem do realizacji tej inwestycji - powiedział Tomasz Marzec, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Ogłoszenie przetargu to moment, na który środowisko motoryzacyjne czekało z dużą niecierpliwością. Choć wielu ludzi zdążyło już zwątpić w to, że tor kiedykolwiek powstanie, obecne działania władz dają realną nadzieję na zakończenie tej długiej historii. Projekt budowlany będzie dużym zobowiązaniem dla miasta, ponieważ po jego przygotowaniu trudno będzie wycofać się z dalszych prac budowlanych.
Koszt budowy toru w Krakowie. Miliony złotych na dokumentację i drogę dojazdową
Realizacja toru na Rybitwach to nie tylko położenie asfaltu, ale skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne i finansowe. Szacuje się, że cała inwestycja może pochłonąć około 30 000 000 zł. Znaczna część tej kwoty zostanie przeznaczona na budowę drogi dojazdowej, od której standardu zależy ostateczny koszt przedsięwzięcia. Wcześniejsze prace nad koncepcją toru oraz jej aktualizacja kosztowały już miasto prawie 1 000 000 zł. Teren inwestycji jest trudny, ponieważ w bliskim sąsiedztwie znajdują się tory kolejowe, co wymusza na projektantach bardzo precyzyjne planowanie każdego elementu infrastruktury.
To jest duży krok, dlatego że to znaczy, że są pieniądze na to, żeby taki projekt zrobić. Docelowo wiem, że będą pieniądze, ale ważne, że ten przetarg rusza, dlatego że jest to przetarg europejski i projekt budowlany już będzie bardzo dużym zobowiązaniem dla władzy miasta, aby go dokończyć - podkreślił przedstawiciel środowiska motoryzacyjnego w rozmowie z Radiem ESKA.
Skomplikowanie terenu wpłynęło również na czas, jaki miasto daje wykonawcy na przygotowanie dokumentacji. Od momentu podpisania umowy firma będzie miała 18 miesięcy na domknięcie wszystkich formalności i prac projektowych. Tak długi termin wynika z konieczności zgrania projektu toru z istniejącą infrastrukturą kolejową oraz wytyczenia zupełnie nowej drogi, która pozwoli kierowcom i motocyklistom bezpiecznie dotrzeć na miejsce.
W postępowaniu mamy 18 miesięcy od podpisania umowy na prace projektowe. Pamiętajmy, że ten teren jest też trudnym terenem, bo mamy tory kolejowe. Musimy zaprojektować drogę dojazdową do tej inwestycji, więc tych elementów jest bardzo dużo - wyjaśnił Tomasz Marzec.
Tor motocyklowo-samochodowy jako miejsce szkoleń. Projekt ma spełniać oczekiwania kierowców
Zgodnie z założeniami, obiekt na Rybitwach nie będzie wielkim torem wyścigowym, lecz miejscem o charakterze przede wszystkim szkoleniowym. Ma to być przestrzeń, w której kierowcy samochodów i motocykliści będą mogli legalnie podnosić swoje kwalifikacje i ćwiczyć technikę jazdy w bezpiecznych warunkach. Przedstawiciele środowisk motoryzacyjnych podkreślają, że tor musi być wymagający, aby faktycznie uczył precyzji, a nie był jedynie zwykłym kawałkiem asfaltu. Istotne jest dla nich, aby ostateczny projekt był zgodny z wypracowaną wcześniej koncepcją i uwzględniał potrzeby osób, które faktycznie będą z tego miejsca korzystać.
Mam nadzieję, że również zostaniemy dopuszczeni do tego, aby na przynajmniej etapie przed ostateczną decyzją pokazano nam ten projekt, no bo kto, jak nie my, którzy jeździmy na motocyklach i samochodami, może ocenić, czy projekt jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. To jest bardzo istotne, żeby te szczegóły, które tam są zawarte w koncepcji, były zrealizowane, bo to ma być bardzo mały tor, co prawda, raczej o charakterze szkoleniowym, ale musi on być wymagający - dodał przedstawiciel środowiska motoryzacyjnego.
Mimo upływu lat, lokalizacja toru pozostaje bez zmian. Miasto dysponuje odpowiednim terenem na Rybitwach, który od początku był przewidziany pod tę inwestycję w ramach budżetu obywatelskiego. Teraz wszystko zależy od wyników przetargu i sprawności projektantów. Jeśli proces przebiegnie zgodnie z planem, pierwsi kierowcy będą mogli przetestować nowy obiekt po zakończeniu prac budowlanych, które nastąpią po odebraniu gotowej dokumentacji i pozwolenia na budowę.