Istotną kwestią w ogłoszonym dzisiaj wyroku okazało się oddzielne potraktowanie roszczeń wynikających z poszczególnych postępowań. Jedno z nich, określane mianem sprawy warszawskiej, wiązało się z głośnym oskarżeniem o podżeganie do zamordowania generała Marka Papały, dawnego komendanta głównego policji. W tym wątku prawnicy działający w imieniu Skarbu Państwa postulowali, aby wypłata zamknęła się maksymalnie w kwocie 1 miliona 70 tysięcy złotych. Sąd podzielił stanowisko pełnomocników i przyznał Ryszardowi Linardowi-Boguckiemu dokładnie 1 070 000 zł tytułem rekompensaty za krzywdy wywołane wieloletnim pobytem za kratami.
– Sąd wydał wyrok w sprawie żądanie zadośćuczynienia i odszkodowania złożonego m.in za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie zarzutu zabójstwa Marka Papały tzw. sprawie warszawskiej oraz w sprawie katowickiej. Sąd częściowo uwzględnił żądanie wnioskodawcy zasądził na jego rzecz zadośćuczynienie w wysokości za jedna sprawę 1 milion 70 tysięcy złotych ponadto to co otrzymał dotychczas czyli 30 tysięcy złotych a w drugiej sprawie zasądził kwotę 40 tysięcy złotych ponadto co zostało już wcześniej zasądzone. zasądził także odszkodowanie w kwocie prawie 300 tysięcy złotych za pobyt w areszcie tymczasowym w sprawie katowickiej. To rozstrzygnięcie jest nieprawomocne – skomentował wyrok Maciej Czajka, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie.
Gdy proces ruszał, Ryszard Linard-Bogucki występował przeciwko Skarbowi Państwa z roszczeniem opiewającym na 46 milionów złotych. W toku rozpraw reprezentujący go adwokaci ponownie przeliczyli jednak poniesione straty, przez co ostateczna suma żądań za utracony majątek i cierpienia psychiczne wzrosła do ponad 72 milionów złotych. Ogłoszona decyzja krakowskiego sądu nie jest prawomocna, a to otwiera obu stronom drogę do złożenia apelacji.