Sześć osób usłyszało zarzuty po śmiertelnej bójce na weselu w Wadowicach. Ofiara nie była gościem uroczystości. 38-letni mężczyzna mieszkał w hotelu, w którym odbywało się wesele. Po bójce stracił przytomność i trafił do szpitala. Tam zmarł.
38-latek pojawił się na weselu nieproszony
Mężczyzna, który nie był uczestnikiem wesela, miał niespodziewanie pojawić się na uroczystości. Według relacji świadków zachowywał się agresywnie i nie chciał opuścić sali. W pewnym momencie doszło do bójki, w wyniku której 38-latek został ciężko pobity.
Mężczyzna stracił przytomność i został przewieziony do szpitala. Pomimo udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.
Śledczy analizowali zgromadzony materiał dowodowy. Prokurator uznał, że w pobiciu brały udział również dwie kolejne osoby, które do tej pory nie zostały zatrzymane.
– Prokurator po analizie materiału dowodowego uznał również, że w pobiciu tym brały udział dwie inne osoby, które nie zostały dotychczas zatrzymane. Wydał decyzję o przedstawieniu tym osobom zarzutów udziału w pobiciu. Zarzuty zostaną im ogłoszone jutro, w środę 19 sierpnia – przekazał Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Łącznie zarzuty w sprawie usłyszy więc sześć osób.
Grozi im do pięciu lat więzienia
Podejrzanym za udział w pobiciu grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Na tym etapie śledztwa prokuratura nie przesądza jednak o ostatecznej odpowiedzialności poszczególnych osób.
Śledczy czekają również na wyniki sekcji zwłok 38-latka. Jej wyniki mają pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci mężczyzny i mogą mieć znaczenie dla dalszego toku postępowania.