Żywe muzeum witrażu w Krakowie. Ponad 120 lat tradycji w jednej kamienicy
Krakowska Pracownia i Muzeum Witrażu przy Alei Zygmunta Krasińskiego to miejsce wyjątkowe na mapie miasta. Działa nieprzerwanie od 1902 roku, a w jej murach tworzyli najwięksi artyści tacy jak Stanisław Wyspiański czy Józef Mehoffer. To, co odróżnia to miejsce od zwykłych muzeów, to fakt, że zwiedzający wchodzą prosto do działającego warsztatu. Można tam usłyszeć dźwięk szlifowanego szkła i zobaczyć rzemieślników, którzy na co dzień zajmują się renowacją zabytków oraz tworzeniem nowych dzieł.
Rzeczywiście myślę, że jedną z najciekawszych, z najbardziej charakterystycznych cech naszego zakładu i muzeum jest właśnie to, że jesteśmy żywym muzeum. Czyli wycieczki, osoby indywidualne. Wycieczki, które nas odwiedzają mogą nie tylko zobaczyć wystawę, ale po prostu witrażystów przy pracy. I przeprowadzamy naszych gości przez cały proces, wyjaśniamy go właściwie od A do Z, czyli od doboru kolorów szkieł, aż po ukończenie projektu. Krok po kroku nie tylko omawiamy, ale też pokazujemy, jak to się dzieje – powiedziała przewodniczka Aleksandra Fabia w rozmowie z reporterką Radia ESKA.
Pracownia zajmuje dwa piętra zabytkowej kamienicy, która od początku została zaprojektowana tak, aby ułatwiać pracę nad wielkimi szklanymi taflami. Dzięki temu po dziś dzień rzemieślnicy korzystają z naturalnego światła i dawnych układów pomieszczeń, co pozwala zachować autentyczny charakter tego niszowego rzemiosła.
Jak powstaje witraż? Poznaj etapy pracy rzemieślników od projektu po montaż
Proces tworzenia witraża jest żmudny, wieloetapowy i wymaga współpracy całego zespołu specjalistów. Wszystko zaczyna się od projektu na papierze, tak zwanego kartonu, który przygotowuje artysta. Następnie do akcji wkracza kolorysta, którego zadaniem jest idealne dobranie barw szkła do wizji twórcy. Każdy element musi zostać precyzyjnie wycięty, oszlifowany, a czasem także pomalowany specjalnymi farbami i wypalony w piecu. Dopiero gotowe kawałki szkła są łączone za pomocą ołowianych profili, co tworzy charakterystyczną czarną sieć linii widoczną na każdym witrażu.
Zazwyczaj staramy się, chcemy się wszyscy nauczyć wszystkiego do pewnego stopnia, tak żeby można się było zamieniać tymi zadaniami, uzupełniać, pomagać sobie. Więc wszyscy u nas pracownicy kroją szkło, szlifują szkło, oprawiają szkło, czy to w ołów, czy w taśmę miedzianą, co jest jeszcze jedną techniką ramowania witraży. [...] Kolejno szlifujemy wszystkie te elementy, których często są dziesiątki tysięcy, więc pracy jest sporo. Później, zależnie od projektu, witraż może być malowany bądź nie – tłumaczyła Aleksandra Fabia.
Ostatnim etapem jest kitowanie, czyli wypełnianie szczelin między szkłem a ołowiem, aby konstrukcja była szczelna i stabilna. Po wyczyszczeniu gotowe dzieło jest transportowane na miejsce docelowe. Co ciekawe, zespół pracowni zajmuje się także montażem, dbając o to, by witraż bezpiecznie trafił do okna w kościele, urzędzie czy prywatnej kamienicy.
Dzieła Stanisława Wyspiańskiego w nowej odsłonie. Projekt W budowie przywraca dawną sztukę
W Muzeum Witrażu można zobaczyć niezwykłe realizacje projektów, które przez lata istniały tylko na papierze. W ramach programu "W budowie" pracownia tworzy dzieła słynnych twórców Młodej Polski, które nigdy wcześniej nie zostały wykonane w szkle lub uległy zniszczeniu. Przykładem jest słynny "Apollo", który pierwotnie trafił do Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie, ale rozpadł się pod koniec II wojny światowej na skutek wybuchu bomby. Współczesna wersja tego witraża, wykonana w 2017 roku, jest znacznie wierniejsza oryginałowi niż kopie tworzone w czasach PRL, gdy brakowało odpowiednich materiałów.
W 2017 roku postanowiliśmy przystąpić do realizacji Apollo jeszcze raz, ale tym razem już dokładnie z założeniami, dokładnie z tym, jak to sobie artysta wyobraził. Więc ta realizacja, na którą teraz patrzymy, myślę, że możemy śmiało powiedzieć, jest doskonała. [...] Naszym długofalowym celem jest stworzenie największej kolekcji witraży z tego okresu właśnie w Polsce. Wydzielamy sobie zazwyczaj około dwa do trzech lat na realizację takiego projektu – wyjaśniła przewodniczka muzeum.
Obecnie pracownia pracuje nad kolejnym wyjątkowym dziełem. Chodzi o projekt Kazimierza Sichulskiego z 1909 roku o nazwie "Wiosna". Przedstawia on cztery postacie Hucułów z regionu Karpat. Prace nad tym tryptykiem trwają, a po ukończeniu wzbogaci on Galerię Mistrzów Młodopolskich, stając się częścią stałej wystawy dostępnej dla zwiedzających.
Wystawa Cała w kwiatach i warsztaty dla dzieci. Sprawdź, co oferuje Muzeum Witrażu
Muzeum to nie tylko stałe ekspozycje, ale także czasowe wydarzenia. Obecnie można tam zobaczyć wystawę "Cała w kwiatach", która jest dostępna bezpłatnie. Skupia się ona na motywach roślinnych, tak bardzo lubianych przez młodopolskich artystów. Każde z pięciu pomieszczeń poświęcone jest innemu gatunkowi kwiatów, na przykład bratkom, słonecznikom czy liliom. Przy każdym eksponacie znajduje się informacja, gdzie w Krakowie można odnaleźć jego oryginał, co może być świetnym punktem wyjścia do tematycznego spaceru po mieście.
Dla osób, które same chciałyby spróbować swoich sił w rzemiośle, przygotowano specjalne warsztaty. Można na nich własnoręcznie wykonać mały witraż lub szklaną biżuterię pod okiem specjalistów. To propozycja zarówno dla dorosłych, jak i dla rodzin. W każdą sobotę o godzinie 10:00 odbywają się zajęcia dedykowane dzieciom, podczas których najmłodsi mogą poczuć magię kolorowych szkieł i stworzyć coś własnego. Muzeum i pracownia są otwarte dla zwiedzających od wtorku do soboty.