Spis treści
Poszukiwania 12-letniej Eli w Krakowie. Do akcji ruszył śmigłowiec i mieszkańcy
W szeroko zakrojoną operację włączyli się funkcjonariusze policji, straży miejskiej, żołnierze WOT oraz ogromna rzesza cywilów, w tym bliscy nastolatki. Na ulicach zawisły komunikaty ze zdjęciem zaginionej uczennicy. Do działań patrolowych nad miastem wykorzystano również policyjny śmigłowiec, a krakowianie organizowali się masowo za pośrednictwem specjalnej grupy na WhatsAppie. Ustalono wkrótce, że 12-latka prawdopodobnie przebywa niedaleko ogrodu zoologicznego, ponieważ uchwycił ją tam system monitoringu.
Ratownicy skrupulatnie przeczesywali teren Lasku Wolskiego, a w tym samym czasie kryminalni weryfikowali zapisy wideo z pojazdów komunikacji miejskiej, prywatnych posesji i punktów handlowych. Funkcjonariuszom udało się jednoznacznie potwierdzić obecność dziewczynki w lokalnym sklepie spożywczym w dniu zniknięcia. Były to niestety jej ostatnie zakupy. Zostały zarejestrowane przez urządzenia monitorujące przed tragicznym finałem.
Polecany artykuł:
Ciało 12-letniej Eli z Krakowa odnalezione. Słowa dyrygentki łamią serce
Ciało młodej osoby zlokalizowano w trudno dostępnym fragmencie Lasku Wolskiego. Ubiór oraz rysopis natychmiast sugerowały, że to poszukiwana uczennica. Najgorszy scenariusz stał się wkrótce faktem po oficjalnej identyfikacji zmarłej. Matka dziewczynki, pracująca jako dyrygentka w krakowskim i olsztyńskim środowisku muzycznym, zamieściła na Facebooku krótki wpis o treści „Wieczny pokój”. Zrozpaczona kobieta gorąco doceniła w nim zaangażowanie wielu ochotników.
Kobieta odniosła się w swoim komunikacie do gigantycznego trudu osób zaangażowanych w akcję. Słowa te wyciskają łzy z oczu i pokazują ogromną wdzięczność rodziny za pomoc w terenie. - Chciałam wyrazić wielką wdzięczność policji, straży miejskiej, straży pożarnej, OSP i wszystkim służbom - za ogromne zaangażowanie w poszukiwanie Eli. Wśród różnych żali, które nas teraz nawiedzają, nie ma przynajmniej tego: że można było zrobić więcej w tej dziedzinie - - napisała w sieci matka Elżbiety.
Już na początku tygodnia oficjalne postępowanie w sprawie tej krakowskiej tragedii uruchomili śledczy, którzy muszą teraz dokładnie wyjaśnić wszelkie okoliczności zgonu uczennicy. - Prokurator z Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza wszczął śledztwo a art. 151 kk, co jest rutynową podstawą prowadzenia tego rodzaju postępowań. Wstępnie wyniki oględzin ciała na miejscu zdarzenia nie wskazują na udział osób trzecich. Będziemy sprawdzać wszystkie okoliczności. Czekamy na wstępne wyniki sekcji zwłok, która ma się odbyć 25 maja w Zakładzie Medycyny Sądowej” - oświadczył w wywiadzie dla serwisu „Super Express” prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.