Czerwone dywany pod Tatrami kradną sercaNiezwykłe widoki pod Tatrami zachwycają turystów i mieszkańców. Wszystko za sprawą kwitnącej koniczyny, która stworzyła spektakularne, czerwone połacie. Zdjęcia tego zjawiska błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Jednym z autorów fotografii, które zyskały ogromną popularność, jest Krzysztof Baraniak. Artysta nie krył swojego zachwytu i podzielił się wrażeniami na Facebooku.
"Czerwone dywany pod Tatrami. Widok, który absolutnie skradł moje serce. Mimo że w jedną stronę miałem tam 5,5 godzin drogi, szybkie zdjęcia i powrót, to nie mogłem odmówić sobie zobaczenia tego spektaklu. Sami zobaczcie jak to wygląda." - napisał autor zdjęć.
Internauci nie dowierzają: "Aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe"
Pod zdjęciami natychmiast pojawiła się lawina komentarzy od zachwyconych internautów. Krótkie, ale wymowne wpisy najlepiej oddają emocje, jakie budzi ten niezwykły krajobraz.
"Aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe. Pięknie!"
"Niesamowite"
"Pięknie"
Czym są czerwone dywany? Eksperci wyjaśniają
Tajemnicze czerwone pola to nic innego jak uprawy konkretnego gatunku rośliny. Jak wyjaśnia profil Tatromaniak na Facebooku, są to "olbrzymie pola kwitnącej koniczyny inkarnatki".
Roślina ta, znana również jako koniczyna krwistoczerwona lub szkarłatna, należy do rodziny bobowatych. Pochodzi z południa Europy, Turcji i Wielkiej Brytanii, ale jest uprawiana w wielu rejonach świata, w tym w Polsce.
Gdzie znaleźć czerwone pola? Oto sprawdzone lokalizacje!
Najbardziej widowiskowe pola koniczyny inkarnatki można znaleźć między innymi w okolicach słowackich miejscowości Buglovce, Kieżmark oraz Mlynica. To właśnie tam co roku pojawiają się charakterystyczne czerwone łany, które przyciągają fotografów i turystów. Jak przekazał nam fotograf Krzysztof Baraniak, zdjęcia wykonał między Młynicą a Wielkim Sławkowem.
Jak informuje profil Wokół Tatr, kwitnienie rośliny jest bardzo krótkie i najbardziej intensywny okres trwa zwykle około 1–2 tygodni. Autorzy podkreślają również, że pola zmieniają swoje położenie niemal każdego roku, dlatego warto śledzić aktualne informacje i relacje publikowane w mediach społecznościowych. Profil zwraca uwagę, że jedną z najbardziej efektownych lokalizacji są pola w okolicach Kieżmarku z panoramą Tatr w tle. W poście zaznaczono jednak, że miejsce to bywa nieprzewidywalne, a „w tym roku koniczyny jest tam niewiele i miejscami mocno przerasta ją rzepak”.