„Oddajcie proboszcza!”. Tłum zablokował wyjście z kościoła, biskupa ratowała policja

Odwołanie proboszcza w parafii św. Wawrzyńca w małopolskim Grojcu wywołało ogromne emocje. Wzburzeni parafianie zablokowali wyjście biskupowi Romanowi Pindlowi, domagając się cofnięcia decyzji. Sytuacja zaogniła się na tyle, że w środku nocy konieczna była interwencja policji. Zgromadzony tłum wykrzykiwał w stronę hierarchów wulgarne hasła.

Odwołanie księdza proboszcza Józefa Zborka w parafii św. Wawrzyńca zlokalizowanej w małopolskim Grojcu wywołało stanowczy sprzeciw grupy parafian i doprowadziło do eskalacji napięcia na linii wierni-diecezja. W związku z decyzją do miejscowości przybył ordynariusz bielsko-żywiecki. Po przeprowadzonych rozmowach z członkami lokalnej Rady Parafialnej biskup Roman Pindel wszedł do świątyni podczas trwającego nabożeństwa adoracyjnego. Z informacji przekazanej przez kurię dowiadujemy się, że sytuacja wymknęła się spod kontroli i na miejsce musiała zostać wezwana policja.

Biskup interweniuje w Grojcu po dymisji księdza Zborka

Przedstawiciele Diecezji Bielsko-Żywieckiej już wcześniej informowali opinię publiczną, że bezpośrednią przyczyną usunięcia kapłana z pełnionej funkcji były udokumentowane błędy i znaczące uchybienia podczas zarządzania sprawami parafialnymi.

W oficjalnym dokumencie opublikowanym przez władze kościelne można było przeczytać:

„Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu.”

Stanowczo zaznaczono, że cały proces odbył się z poszanowaniem obowiązujących przepisów prawa kanonicznego, a sam zainteresowany aktywnie korzystał z przysługujących mu narzędzi do zaskarżania niekorzystnych dla niego postanowień.

- Ksiądz miał pełne prawo do obrony. Skorzystał z prawa odwołania się do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej

- napisano w opublikowanym stanowisku bielsko-żywieckiej kurii. Z treści dokumentu dowiadujemy się również, że konflikt rozstrzygano na najwyższych szczeblach hierarchii kościelnej w Watykanie. Dykasteria do spraw Duchowieństwa ostatecznie przychyliła się do postanowień polskiego biskupa, a werdykt potwierdził Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej kończąc tym samym proces. Władze diecezjalne powołują się na prawo do prywatności i odmawiają ujawnienia dokładnych powodów usunięcia proboszcza z urzędu.

Mieszkańcy Grojca bronią odwołanego proboszcza Józefa Zborka

Kategoryczne postanowienia kurii spotkały się z natychmiastowym i głośnym sprzeciwem wiernych z małopolskiego Grojca. Jak wynika z relacji samych parafian, usunięty duchowny cieszył się w miejscowości ogromnym szacunkiem, a wierni całkowicie odrzucają argumentację władz kościelnych o konieczności zmiany na stanowisku gospodarza parafii.

Obecne napięcia są jedynie zwieńczeniem dłuższego sporu, którego początki sięgają początków 2024 roku. Kolejne apelacje składane przez odwołanego kapłana sprawiały, że akta sprawy wędrowały do coraz wyższych szczebli kościelnego wymiaru sprawiedliwości.

Przedstawiciele bielsko-żywieckiej kurii otwarcie przyznają, że reakcja lokalnej wspólnoty stanowi dla nich ogromne wyzwanie.

- Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian przeżywa to boleśnie

- przekazywano w pierwotnym komunikacie diecezji. Władze zwierzchnie poprosiły równocześnie wiernych o pokorę i przyjęcie wydanego wyroku. Jak poinformował w wywiadzie udzielonym dziennikarzom „Super Expressu" ksiądz Mateusz Kierczak z Diecezji Bielsko-Żywieckiej, bieżące zarządzanie parafią powierzono pracującemu tam dotychczas wikariuszowi.

Biskup Roman Pindel rozmawiał z Radą Parafialną w Grojcu

4 października biskup Roman Pindel spotkał się z Radą Parafialną przy kościele św. Wawrzyńca. Rzecznik diecezji, ksiądz Mateusz Kierczak sprecyzował, że negocjacje rozpoczęły się o godzinie 19 i trwały około dwóch i pół godziny.

Kiedy spotkanie dobiegło końca, biskup poszedł do świątyni, gdzie zgromadzeni parafianie w ciszy adorowali Najświętszy Sakrament. Gdy pełniący obowiązki administratora wikariusz zakończył nabożeństwo i udzielił błogosławieństwa, ordynariusz bielsko-żywiecki zabrał głos.

Z informacji przekazanych przez księdza Mateusza Kierczaka wynika, że przemówienie zostało przerwane, hierarcha zdołał wyłącznie wyrazić wdzięczność za wspólną modlitwę. W tym samym momencie do budynku wtargnęli wzburzeni ludzie, których zachowanie opisano jako skrajnie napastliwe i wulgarne. 

Awantura w Grojcu. Biskup i księża zablokowani w świątyni

W oficjalnym oświadczeniu podsumowującym ten incydent, do którego skierował nas ks. Mateusz Kierczak, władze kościelne informują o próbie ewakuacji biskupa i jego współpracowników bocznymi drzwiami przez zakrystię. Ten plan się nie powiódł, bo droga ucieczki została zablokowana przez demonstrujący tłum.

- Zaczęli krzyczeć, przeklinać, ciągnąć za ręce - szarpali ks. Biskupa, ks. Marka Studenskiego i ks. Stanisława Morawę

- zrelacjonowano te dramatyczne chwile w opublikowanym przez kurię komunikacie. Dokument wskazuje, że osaczeni kapłani zostali siłą zmuszeni do wycofania się w głąb kościoła, gdzie odcięto im jakąkolwiek możliwość ucieczki. Nerwowa przepychanka i słowna potyczka z rozwścieczonym tłumem trwała nieprzerwanie przez blisko kwadrans.

Świadkowie tego nocnego zajścia przytaczają również konkretne żądania, które głośno wykrzykiwali wzburzeni mieszkańcy Grojca domagający się przywrócenia starego porządku:

„Oddajcie proboszcza”

Agresja słowna eskalowała, a pod adresem uwięzionych hierarchów kierowano bezpośrednie obelgi i wyzwiska:

„Ty tchórzu”

Interwencja małopolskiej policji 

Gwałtowny przebieg wydarzeń wymusił wezwanie na miejsce patroli policyjnych. Kuria informuje, że policjanci stworzyli kordon bezpieczeństwa, który odseparował zablokowanych księży od grupy protestujących i pozwolił na bezpieczne przemieszczenie duchownych do pobliskich zabudowań parafialnych.

Kolejnym krokiem było podjęcie rozmów z protestującymi. Wspierany przez zawodowych negocjatorów z małopolskiego garnizonu policji ordynariusz zdecydował się opuścić budynek i przemówić do protestujących. 

Biskup wykorzystał tę okazję do ponownego zaprezentowania oficjalnego stanowiska kurii w kwestii losów księdza Józefa Zborka. Diecezja relacjonuje, że biskup Roman Pindel kategorycznie podkreślił prawomocność usunięcia dawnego proboszcza, tłumacząc, że wyrok zyskał akceptację samej Stolicy Apostolskiej i nie podlega już dalszym negocjacjom.

Zwierzchnicy kościelni powtórzyli po raz kolejny, że ochrona danych osobowych nakazuje im milczenie w kwestii precyzyjnych powodów dymisji, chyba że sam zainteresowany wyrazi zgodę na publikację takich informacji.

Ewakuacja biskupa z Grojca w środku nocy

Z najnowszych informacji od Diecezji Bielsko-Żywieckiej wynika, że dramatyczne chwile zakończyły się dla ordynariusza Romana Pindla i kapłanów dopiero w nocy. W zablokowanej grupie, oprócz biskupa, znaleźli się również inni wysłannicy kurii, tacy jak chociażby ksiądz Marek Studenski, ksiądz Piotr Hoffmann i pełniący funkcję dziekana ksiądz Bogusław Wądrzyk.

Przedstawiciele diecezji poinformowali, że ostateczna ewakuacja uwięzionych przedstawicieli Kościoła nastąpiła dopiero w okolicach godziny 1 w nocy. W wydanym dokumencie nie zabrakło słów wdzięczności skierowanych do policjantów i policyjnych negocjatorów prowadzących rozmowy.

Władze kościelne apelują do parafian z Grojca o opanowanie

W wydanych wcześniej oświadczeniach kuria prosiła wszystkich zaangażowanych w konflikt o wsparcie duchowe i modlitewne, zarówno dla odwołanego księdza Józefa Zborka, jak i dla zdezorientowanych wiernych oraz kapłanów przejmujących odpowiedzialność za losy parafii.

Usunięcie z urzędu dotychczasowego proboszcza wciąż dzieli i bulwersuje lokalną społeczność mieszkającą w Grojcu. Mimo że przedstawiciele kościoła uznają temat za zamknięty w świetle prawa kanonicznego, to zbuntowani mieszkańcy nie zgadzają się na opuszczenie kościoła przez proboszcza i stanowczo żądają zmiany tej decyzji.

ROLKI