Wzruszające sceny na pogrzebie Mariana Korala. Była pracownica wspomina słynnego biznesmena

2026-03-11 16:19

W Nowym Sączu odbyło się ostatnie pożegnanie Mariana Korala, współtwórcy kultowej marki lodowej. Podczas uroczystości pogrzebowych wspominano nie tylko jego sukcesy biznesowe, ale przede wszystkim oddanie lokalnej społeczności. Jak podkreślają wieloletni współpracownicy, zmarły był wyrozumiałym pracodawcą, który na pierwszym miejscu stawiał zawsze drugiego człowieka.

Władysława Oleksy (65 l.), która zatrudniła się w przedsiębiorstwie na samym początku jego istnienia, z ogromnym sentymentem odniosła się do osoby zmarłego szefa, podsumowując jego stosunek do pracowników i codziennej pracy.

- Pan Marian był wspaniałym człowiekiem, lubił dyscyplinę i miał wielkie serce dla swoich pracowników

Nabożeństwo żałobne w intencji Mariana Korala odprawiono w środę, 11 marca punktualnie o godzinie 13:00 w nowosądeckim kościele pw. Ducha Świętego. Współtwórca potężnej firmy produkującej lody odszedł z tego świata w niedzielę, 8 marca, przeżywszy 74 lata. Ceremonia pogrzebowa miała niezwykle emocjonalny wymiar, a w trakcie wygłaszanej homilii kapłan dobitnie zaakcentował przywiązanie zmarłego do religii, jego nieustępliwość w dążeniu do obranych celów oraz silną więź z mieszkańcami i całym otoczeniem.

W trakcie swojego przemówienia duchowny podkreślił, że twórca lodowego imperium miał pełną świadomość, iż sama wiara pozbawiona miłości i realnych uczynków na rzecz bliźnich nie ma większego znaczenia. Zwrócono uwagę, że znany przedsiębiorca w pierwszej kolejności stawiał wysokie wymagania przed samym sobą, zanim zaczął oczekiwać konkretnych rezultatów od reszty załogi, ufając, że:

„ostateczny bilans miłości zawsze wychodzi dodatni”

Kaznodzieja nie zapomniał również wspomnieć o sferze prywatnej i głębokich relacjach wewnątrzrodzinnych zmarłego. Biznesmen tworzył zgrane małżeństwo z żoną Marią przez okrągłe 50 lat, a w ostatnich tygodniach przed jego śmiercią w sposób szczególny dało się dostrzec ich wyjątkową, obustronną troskę, wsparcie i bezgraniczne oddanie.

Czytaj też: Roger zginął na balkonie. Ktoś zastrzelił papugę! Treść kartki od sąsiadów poraża

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku rodzina Koralów przeżyła stratę najstarszego z braci, Jana Korala, który z powodzeniem realizował się we własnym biznesie, prowadząc rzemieślniczą cukiernię. Z kolei kilka lat wstecz z tego świata odeszła Barbara Koral. Kobieta była żoną Józefa i szwagierką zmarłego Mariana. Przyczyną jej śmierci była wyczerpująca walka z nowotworem trzustki.

Grób rodziny Koral w Nowym Sączu