Masakra za zamkniętymi drzwiami. Śledczy zdradzają wstrząsające kulisy śmierci rodziny ze Skawiny

2026-07-07 7:03

Makabryczne odkrycie w Skawinie to jedna z najkrwawszych zbrodni w Polsce w ostatnich latach. W piątek w jednym z mieszkań w centrum miasta znaleziono zwłoki czterech osób. Wśród ofiar było zaledwie ośmiodniowe niemowlę. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące tej porażającej tragedii w Małopolsce.

Zofia P. chciała pomóc przy wnuczce

W czwartek, 2 lipca, 59-letnia mieszkanka Wadowic Zofia P. udała się do Skawiny, aby odwiedzić swoją córkę i zięcia. Zaledwie kilka dni wcześniej małżeństwo powitało na świecie swoje pierwsze dziecko. Kobieta chciała wesprzeć młodych rodziców w opiece nad noworodkiem, tym bardziej że na piątek zaplanowano wizytę lekarską młodej matki.

Jak zdradza znajoma zmarłej 59-latki, narodziny pierwszej wnuczki były dla niej ogromnym powodem do radości. Wiadomo również, że jeszcze w czwartkowy wieczór Zofia P. dzwoniła do swojego męża.

Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że tego samego dnia około godziny 20:00 jeden z sąsiadów słyszał płacz niemowlęcia dochodzący z mieszkania Gabrysi i Mateusza. Mężczyzna nie odczuł jednak z tego powodu żadnego niepokoju.

Tomasz Waszczuk z prokuratury w rozmowie z "Super Expressem" wyjaśnił, że były to standardowe odgłosy płaczącego dziecka oraz uspokajających je rodziców. Na podstawie tych doniesień śledczy zakładają, że morderstwo miało miejsce między czwartkowym wieczorem a godziną 14:00 w piątek.

Ciała czterech osób. Policja w mieszkaniu w Skawinie

W piątek Andrzej P. bezskutecznie próbował skontaktować się z żoną. Kiedy okazało się, że jego córka Gabrysia nie dotarła do lekarza, zaniepokojony pojechał do Skawiny. Na miejscu pukał do drzwi mieszkania zięcia i córki, ale nikt mu nie otworzył, co skłoniło go do wezwania służb. Funkcjonariusze po wejściu do środka odkryli zwłoki całej rodziny: 27-letniej Gabrysi G., jej 35-letniego męża Mateusza, ich ośmiodniowej córki Luizy oraz 59-letniej teściowej, Zofii P.

Od samego początku policjanci i prokuratorzy zakładali, że w Skawinie mogło dojść do tzw. samobójstwa rozszerzonego, w którym sprawca odbiera życie bliskim, a następnie sam popełnia samobójstwo.

Sekcja zwłok. Nowe ustalenia śledczych

Sekcja zwłok ofiar zdaje się potwierdzać wcześniejsze przypuszczenia prokuratury. Ciało 35-letniego Mateusza G. odnaleziono w łazience, natomiast zwłoki pozostałej trójki znajdowały się w innym pokoju. U najstarszej ofiary stwierdzono urazy głowy, co sugeruje, że to ona zginęła jako pierwsza. Z kolei 27-letnia Gabrysia miała na ciele zarówno obrażenia głowy, jak i liczne rany cięte oraz kłute. Mała Luiza i jej ojciec również ponieśli śmierć w wyniku zadanych im ran ciętych i kłutych.

Prokurator Waszczuk zaznaczył, że w przypadku 59-letniej kobiety biegły jako prawdopodobną przyczynę śmierci wskazał urazy głowy.

U młodszej z kobiet również stwierdzono obrażenia głowy oraz rany cięte. Pozostałe ofiary także miały obrażenia kłute i cięte, które najprawdopodobniej doprowadziły do ich zgonu.

Rzecznik prasowy krakowskiej Prokuratury Okręgowej poinformował "Super Express", że po przesłuchaniu kilku świadków oraz na podstawie dotychczasowych ustaleń dotyczących relacji rodzinnych, wciąż nie udało się ustalić motywu tej makabrycznej zbrodni.

Sąsiedzi w szoku. Mateusz ze Skawiny był lubiany

Motyw zbrodni wciąż pozostaje wielką zagadką. Zarówno pogrążeni w żałobie krewni, jak i okoliczni mieszkańcy nie potrafią zrozumieć, co mogło popchnąć powszechnie lubianego i pomocnego Mateusza do tak drastycznego kroku. Sąsiedzi są zszokowani faktem, że do tak strasznej tragedii doszło tuż za ścianą ich mieszkań.

W rozmowach opisują zmarłą rodzinę jako bardzo sympatycznych i spokojnych ludzi. Zwracają uwagę, że prowadzili oni aktywny, zdrowy tryb życia, chętnie biegali i startowali w zawodach sportowych. Dodatkowo ogromnie cieszyli się z przyjścia na świat swojej córeczki.

Pierwsze przesłuchania świadków, przeprowadzone przez prokuraturę i policję, potwierdzają te relacje. Według zebranych informacji, w rodzinie G. nie było żadnych konfliktów ani napięć.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
wyniki sekcji zwłok rodziny ze Skawiny