Sobotnia (7 listopada) tragedia w Krakowie może wywoływać strach także u osób, które nie były bezpośrednimi świadkami strzelaniny. Wystarczy, że śledziły doniesienia medialne i oglądały nagrania z dramatycznych wydarzeń. Szczególnie mocno przeżywamy takie sytuacje, gdy dochodzi do nich w miejscu, które dobrze znamy i które kojarzy nam się z bezpieczeństwem.
Nasz mózg potrafi wyciągnąć wniosek, że skoro stało się to tam, to może stać się wszędzie. To uderza w jedno z takich naszych najbardziej podstawowych poczuć, które warunkują nasze poczucie bezpieczeństwa, że świat jest w miarę przewidywalny i że pewne miejsca są po prostu bezpieczne. Tutaj mamy niestety sytuację, która nam to burzy – wyjaśnia psycholog Magdalena Hajkiewicz-Mielniczuk.
Psycholog radzi: ogranicz oglądanie drastycznych nagrań
Ekspertka zwraca uwagę, że ciągłe śledzenie informacji o tragedii i oglądanie drastycznych materiałów może potęgować stres. Nieustanne odświeżanie wiadomości i wracanie do nagrań z miejsca zdarzenia nie pomaga odzyskać spokoju.
Jeżeli my intensywnie śledzimy takie wydarzenia, oglądamy filmy, czytamy newsy, co chwilę odświeżamy, to wywołuje w nas reakcje stresowe, porównywalne z tymi, które występują u osób, które były bezpośrednimi świadkami zdarzenia – podkreśla psycholog.
Co w takim razie zrobić? Magdalena Hajkiewicz-Mielniczuk radzi przede wszystkim ograniczyć oglądanie drastycznych nagrań i nie śledzić bez przerwy kolejnych doniesień. Warto opierać się na oficjalnych komunikatach służb. Jak zaznacza ekspertka, to wystarczy, by być na bieżąco.
Gdzie szukać pomocy psychologicznej w Krakowie?
Osoby, które po tragedii potrzebują wsparcia psychologicznego, mogą skorzystać z pomocy stacjonarnej. Pomoc jest dostępna w dwóch krakowskich poradniach psychologiczno-pedagogicznych oraz w Miejskim Ośrodku Interwencji Kryzysowej.