Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę 7 listopada wieczorem. Policjanci weszli do mieszkania w jednym z bloków w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie mieszkał 24-letni Michał O. W środku znaleziono zwłoki trzech osób. W niedzielę rano policja potwierdziła, że to najbliżsi krewni mężczyzny: jego 53-letni ojciec, 52-letnia matka oraz 21-letnia siostra.
Ciała znaleziono w łóżkach. Nieoficjalne ustalenia śledczych
Według najnowszych nieoficjalnych ustaleń do których dotarł Onet, ofiary najprawdopodobniej zostały zaatakowane, gdy spały. Wskazywać ma na to charakter odniesionych przez nie obrażeń. Ciała trzech osób miały znajdować się w łóżkach.
- Mogę potwierdzić, że osoby znalezione w tym mieszkaniu miały rany postrzałowe. Co do okoliczności, w jakich zginęły, będą jeszcze prowadzone czynności, które pozwolą to ustalić. Ciała zostały zabezpieczone do badań, które wykażą też datę i godzinę śmierci tych osób. Planowana jest sekcja zwłok i inne badania pod nadzorem prokuratora - mówi Onetowi mł. insp. Kamil Tokarski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Cała rodzina miała zginąć od strzałów w głowę.
Rzecznik Komendy Głównej Policji podinsp. Andrzej Fijołek przekazał, że na ciałach ujawniono obrażenia od kul, a ofiary najprawdopodobniej zginęły w wyniku postrzałów. Zwłoki zostały zabezpieczone do dalszych badań.
W mieszkaniu zabezpieczono broń
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policyjni kontrterroryści, technicy kryminalistyki i prokurator. Ze względów bezpieczeństwa konieczna była ewakuacja mieszkańców bloku. Po zakończeniu działań mogli wrócić do swoich mieszkań.
Policja poinformowała również o zabezpieczeniu w lokalu siedmiu sztuk broni. Śledczy prowadzą dalsze czynności, które mają pomóc odtworzyć przebieg wydarzeń i ustalić dokładne okoliczności śmierci trzech osób.
Najpierw tragedia w Ostrowcu, potem strzelanina w Krakowie
Michał O. to 24-latek, który w sobotę po godz. 15 wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego w Krakowie i otworzył ogień do przypadkowych osób. W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sam napastnik.
Mężczyzna został zatrzymany po wymianie ognia z policjantami w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Funkcjonariusze postrzelili go podczas interwencji. Obecnie przebywa w szpitalu w stanie krytycznym. Jak przekazał wojewoda małopolski, przeszedł już kilka operacji.
Śledczy wyjaśniają, co wydarzyło się w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim i jaki był przebieg wydarzeń przed strzelaniną w Krakowie.