Aktualizacja 22:48
Przedstawiciele Komendy Głównej Policji przekazali Polskiej Agencji Prasowej, że w mieszkaniu zamachowca najprawdopodobniej są ciała jego rodziców i siostry!
Kolejne komunikaty będziemy na bieżąco publikować w tym materiale.
Wcześniej pisaliśmy:
W domu szaleńca, który strzelał do ludzi w Krakowie są martwi ludzie - to dwie kobiety i mężczyzna. Prawdopodobnie są najbliższymi członkami rodziny młodego mężczyzny, który odpowiada za sobotnią tragedię. Premier Donald Tuska ujawnił, że to wnioski z obrazu z drona.
Akcja służb w domu młodego mężczyzny na terenie województwa świętokrzyskiego to efekt strzelaniny, do której doszło 7 listopada na Rynku Głównym w Krakowie. Te wydarzenia wstrząsnęły nie tylko opinią publiczną w naszym kraju. Przypomnijmy - młody szaleniec otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. 6 osób zginęło, a kilkanaście jest rannych.
TYLKO U NAS: Rysował wisielców i zamach na szkołę. Koleżanka z klasy sprawcy zamachu z Krakowa przerywa milczenie!
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał wieczorem, że policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika już po trzech minutach od niepokojącego zgłoszenia. W podobnym czasie na miejsce dotarły straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Minister podkreślił, że szybka reakcja służb zapobiegła jeszcze większej tragedii. Łukasz Gibała zaznaczył również, że profesjonalizmem wykazali się miejscowi strażnicy miejscy.
Do sprawy wrócimy. Artykuł będzie aktualizowany!